List do nieba

Przyszłam dzisiaj odwiedzić miejsce Twego ostatku tchnienia

Ostatnich chwil, oddechu, zmartwienia.

Przyszłam, bo wciąż szukam Ciebie w miejscach, gdzie lubiłeś przebywać

Teraz, na łąkach innych już odpoczywasz.

Lubię dziką różę, bo lubiłeś parzyć z nich herbatę

Wiesz, nadal jesteś moim światem.

Przyszłam,

bo zachody słońca malują mi drogę, może obok mnie spacerujesz,

Może to Ty, ścieżki mi malujesz.

Przyszłam, bo brak mi z Tobą bliskości

Bo choć jesteś daleko, nie brak mi do Ciebie miłości.

Przyszłam bo wiem, że zerkasz na mnie ukradkiem,

Przyszłam bo jesteś najlepszym dziadkiem.

Bo miłość jest silniejsza od niebios wyroku

Jesteś pośrodku dnia, jesteś pośrodku mroku.

Jesteś tą różą w parku nieznajomym,

Jesteś pięknym latem, choć dawno minionym,

Jesteś jak obłok, gwiazda na ciemnym niebie

Jesteś wszędzie i wszystkim co przypomina mi Ciebie.

Zaśpiewaj mi, wyszeptaj kilka słów i opowieści

Jak świat wygląda tam i ile dusz pomieści,

Oprowadz mnie w zakątki tam Ci znane,

Bo być w zakątkach mych, już Ci nie pisane.

Niedługo liść ostatni, na drzewie się zachwieje

Wspomnienia lata tego daleko gdzieś Rozwieje,

Odwiedzę dom Twój stały, gdzie w bezruchu trwa powietrze

Unosi łez melodie, na zimnym, cichym wietrze.

Odmówię zaś modlitwę i od serca wylewnie w myślach zasnuje,

Choć budzę się w dorosłym świecie, jak dziecko Ciebie w myślach przywołuje

Przysnij mi się czasem

Gdy iskrę nadziei znów zgaszę,

Przysnij mi się czasem

Gdy otulę się grymasem

Przyśnij mi się razy wiele

Bo nie spotkam ciebie już, w Twoim dawnym ciele,

Uśmiechu nie ujrze i oczu zaszklonych nie ujrze za wiele

 

Odeszły z wiatrem daleko, troski tamtego lata,

Bo miłość przewyższa wrogość całego świata

Zbudziło słońce poranne, myśli skłębione i kruche

Bo miłość, nie jest ciałem, myślą, zostaję z nami duchem

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania