List do pana w czerwonej czapce
Od samego rana, od świtu białego
Chciałbym mieć coś nietypowego
A jeśli myśli moje mam uściślić
Chciałbym mieć maszynkę
Do łapania myśli
Tych ulotnych
Bo te, nie wiem dlaczego
Bawią się od rana ze mną w chowanego
Od samego rana, od świtu białego
Chciałbym mieć coś nietypowego
A jeśli myśli moje mam uściślić
Chciałbym mieć maszynkę
Do łapania myśli
Tych ulotnych
Bo te, nie wiem dlaczego
Bawią się od rana ze mną w chowanego
Komentarze (13)
Cudnie to określiłeś albo nazwałeś :) Jak znajdziesz takową i opatentujesz, to ja kupię na pewno :) Nie będę musiała cięgle być obstawiona karteluszkami, mam je wszędzie :) Moje myśli też są jak wolne ptaki, ciągle gdzieś mi ulatują :) Oczywiście 5 :)
Dzięki ;-)
A ja jeszcze listu nie napisałam, zapomniałam, może i ja napiszę, że chciałabym taką maszynkę :)
;) Może, jak zobaczy, że jest zapotrzebowanie, to przyniesie ;-)
No, i jak? Był? Przyniósł? :) Jeśli nie, to trzeba zasłonić oczy, policzyć: 1... 2... Do 5 :) i krzyknąć: Szukam!
Ma czas do północy ;-)
Najlepiej biegać z notesem. Szczególnie to łazienki. 5
Ten pomysł akurat pod prysznicem się zrodził ;-) Dyktafon jest dobrą opcją
Zapomniałam że to dzisiaj... Czyli mnie pan w czerwonej czapce na chwilę obecną olał :( A pomysł miałeś ciekawy, wykonanie też niczego sobie, więc leci piona. :D
Jakie boskie rymy, wow.
Dzięki ;-)
Całkiem, całkiem... lekkie i zwiewne. Przydałaby się siatka do łapania moty... myśli. 4,5 = 5.
PS. Dobrze jednak zdecydować się - albo z interpunkcją, albo bez.
Interpunkcja to moje przekleństwo ;-) Ale czemu nad tym nie popracować. Dzięki za uwagę i ocenę ;-) I komentarz ;-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania