,,List do pokoleń" (wersja poprawiona)
Najdroższy, najmilszy, zawsze w oczach Boga,
co być może jak łania skaczesz lub jak lis,
poruszasz częściami swego ciała,
stąpasz po gruncie, niegdyś twardym,
dziś zaś ugiętym bądź niepewnym.
Lecz jeśli łania w twym żywocie żyje i wierzga,
a zamartwia się, troszcząc o łatki swe
na jednej, jak i drugiej nodze,
to od życia zależy, kim jesteś naprawdę,
a jeśli trzeba — ktoś ci usta odkręci.
Od Boga, co patrzy na twe marne oblicze,
z miłością, lecz ja się z tobą nie liczę.
Nie liczę, bo cię nie znam, lecz powiem na pewno,
co się zadziało, dzieje i dziać się będzie,
abyś się krzywdzie świata po setkach nie dziwił.
Ja tęsknię za ongiś pięknymi czasami,
które w historii dziadków i rodziców
jawiły się jako najwspanialsze.
Czuję, że urodziłam się w złej dekadzie,
w złym świecie, w złym wieku.
I co powiesz, człowieku?!
Nic nie rzekniesz na to cierpienie.
Więc przejdę do rzeczy, bom marzeniem mym,
by słowa te latały jak ptaki kolorowe
po obłokach niebieskich,
by żywot nie kończył się na sobie samym
i by przekazać to wszystkim mrówkom,
nawet tym o barwach przeciwnych,
w kupkach pozbieranym.
Dni ponure, smętne, transparentne,
a Anglię nasza ojczyzna przypomina.
Społeczeństwo swe błędy wytrąca,
jakby nie chciało dostrzec ich wcale.
Ta sama ziemia, o którą pradziadkowie walczyli,
ta sama, za którą dziatki krew przelewały,
ta sama wnet w proch się obróci
siłą wewnętrzną tych samych pokoleń:
dziatek, dzieci, wnucząt — aż naród cały
to „TikTok”, „Instagram” — jejku, te czary!
Język już cierpi od tego, co się wypowiada,
a niektórzy myślą, że to coś dobrego!
I choć nie mam ni słowa wśród gromad i koron,
trzeba to ujrzeć,
jak Kościół kona!
Jak rodziny, najlepsze osoby w życiu,
z własnej wstydliwości, czasem nawet w skryciu,
popierają ten bezwład stworzenia i umysłu,
przyjmując bezkrytycznie założenia
przybyłe z innych kontynentów!
I niby to wiedzą, niby się spodziewają,
lecz niewiele wysiłku w naprawę wkładają,
a rabują nas zewsząd, dokładając zła!
Gdy rozmawiam o powrocie do dawnego ładu,
to śmieją się, śmieją! A śmiejcie się, śmiejcie!
Już skakanki odeszły w głębiny dalekie,
choć przed pięćdziesięciu laty były na widoku!
I krewniacy się kłócą, lecz zgodnie powtarzają:
„Tak było od zawsze! Nic się nie zmieniło!”
Lecz mówię: wszystko się zmieniło, zmieniło!
Na gorsze! Ku zagładzie orężnej!
Bo niegdyś dni upływały na sprawach ważnych,
zwyczajnych, codziennych,
a dziś kwestią życia jest małe pudełko,
co świeci i wabi!
Gatunek ludzki cofnął się w postrzeganiu rzeczywistości,
pomylił małe duszki z duchami!
Biegają do osób wyjątkowych,
by te trzymały ich i radziły po byle wpadce!
To wiedzie do nicości! Ciemności! Czarności!
A nienawiść prowadzi ich po kwiatach
pięknych i brzydkich!
I choćby nic się nie działo,
przez komórkę mądrościami trzeba się dzielić!
Już nie będzie kolorów na barwie świata!
Już kreda nie będzie pisała po ziemi!
Już zaprzepaści się jedność i Bogu chwała
(będzie się chowała między wargami, szeptana ustami)!
Dlategoż nie dziwi mnie, żeś lisem lub łanią.
Zmuszać nas przywykli do takich postaw.
Komentarze (5)
Kira3331. Refleksja na czasie. Świat dąży do samozagłady, a orkiestra gra do końca, jak na Titanicu.
Na portalu literackim – w przeciwieństwie do zwykłego bloga czy forum społecznościowego – czytelnik ma prawo oczekiwać szacunku dla języka, warsztatu i pewnego poziomu artystycznego. Ten tekst nadaje się tylko do działu, którego na Opowi nie ma: warsztat/brudnopis.
Dziękuję za opinię. Chciałabym jednak zapytać, czy mógłby Pan wskazać konkretne fragmenty, które według Pana wymagają poprawy, i wyjaśnić dlaczego. Dopiero uczę się warsztatu poetyckiego i zależy mi na tym, żeby wyciągać wnioski z krytyki i rozwijać swoje umiejętności. Sama informacja, że tekst nadaje się jedynie do brudnopisu, nie pozwala mi zrozumieć, co konkretnie powinnam poprawić w przyszłości.
Kira3331 1. W tym tekście konstrukcja zdań dosłownie się sypie. Zawiera on tyle błędów składniowych, gramatycznych, logicznych, że nie sposób tego ogarnąć w krótkim komentarzu.
piliery dziękuję jeszcze raz za opinię. To mi naprawdę pomaga :). Lecz chcę tylko zaznaczyć, że w tekście występuje licentia poetica i ,,źle" skonstruowane zdania były zamierzone. Oczywiście nie zmienia to faktu, że muszę jeszcze się wiele nauczyć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania