Pokaż listęUkryj listę

List otwarty do Rady Języka Polskiego w sprawie hołotyzacji kultury policyjno-milicyjnej w Polsce

Pre­zy­dium Rady Ję­zy­ka Pol­skie­go

ul. Nowy Świat 72

00-330 War­sza­wa

rjp@pan.pl

**********************************

Sza­now­ni Człon­ko­wie Pre­zy­dium Rady,

jako za­nie­po­ko­jo­ny oby­wa­tel Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej, zwra­cam się z uprzej­mą proś­bą o udzie­le­nie in­for­ma­cji na temat po­dej­mo­wa­nych przez Radę Ję­zy­ka Pol­skie­go czyn­no­ści (o ile ta­ko­we były po­dej­mo­wa­ne) do­ty­czą­cych ochro­ny ję­zy­ka pol­skie­go w kon­tek­ście nie­kul­tu­ral­ne­go i nie­jed­no­krot­nie nie­pro­fe­sjo­nal­ne­go za­cho­wa­nia się funk­cjo­na­riu­szy Pol­skiej Po­li­cji, z ja­ki­mi przy­szło mi ze­tknąć się bądź to oso­bi­ście, bądź też za po­śred­nic­twem In­ter­ne­tu (filmy na YouTu­be – ma­te­ria­ły osią­gal­ne na żą­da­nie). Mam na myśli na­gmin­ne i czy­nio­ne z pre­me­dy­ta­cją nie­sto­so­wa­nie przez po­li­cjan­tów for­muł grzecz­no­ścio­wych zwy­cza­jo­wych w ro­dza­ju: „pro­szę” albo „dzię­ku­ję”. Zde­cy­do­wa­na więk­szość przed­sta­wi­cie­li służ­by mun­du­ro­wej unika jak ognia wy­ra­zu „pro­szę”, trak­tu­jąc współ­o­by­wa­te­li jak po­spo­li­tych kry­mi­na­li­stów. Miast tego owa więk­szość pre­fe­ru­je po­wta­rza­nie ni­czym man­tra for­muł po­dwór­ko­wych – by nie rzec do­sad­niej – knaj­pia­nych: „pan się nie wtrą­ca”, „pan tu po­dej­dzie”, „pani nam nie prze­szka­dza w czyn­no­ściach”, „pan sobie po­cze­ka”. Chyba nie trze­ba ni­ko­go prze­ko­ny­wać, że w nowej rze­czy­wi­sto­ści co­vi­do­wej i po­st­co­vi­do­wej ko­mu­ni­ka­cja ze współ­o­by­wa­te­la­mi czy też po pro­stu zwy­kły­mi ludź­mi, trak­to­wa­nie tych­że oby­wa­te­li zwy­czaj­nie po ludz­ku – są to wszyst­ko rze­czy nie­zmier­nie ważne. Aż chcia­ło­by się za­py­tać w tym kon­tek­ście o etos za­wo­du po­li­cjan­ta, o wolę prze­pro­wa­dza­nia przy­sło­wio­wej sta­rusz­ki przez przej­ście dla pie­szych.

Jeśli więc Rada Ję­zy­ka Pol­skie­go nie po­dej­mo­wa­ła do tej pory żad­nych dzia­łań w wyżej opi­sa­nej spra­wie, to uprzej­mie pro­szę o za­ję­cie ofi­cjal­ne­go sta­no­wi­ska i prze­ka­za­nie go do wia­do­mo­ści Ko­men­dan­ta Głów­ne­go Po­li­cji, a także od­po­wied­nie­go mi­ni­ster­stwa, za co z góry dzię­ku­ję.

 

Z wy­ra­za­mi sza­cun­ku,

Ma­ciej Żoł­now­ski.

 

Do wia­do­mo­ści: Ko­men­da Głów­na Po­li­cji

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Jarema dwa lata temu
    Ok, bardzo dobre. I tak że przestali obywatelować.
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Dzięki, a z tymi obywatelami i obywatelkami to też prawda, PRL się przypomina normalnie kolokwialnie. :)
    Ech, i jak powiedział poseł Braun, negatywna selekcja do Policji trwa w najlepsze.
  • Bożena Joanna dwa lata temu
    Masz rację, trzeba trochę nauczyć savoir-vivre'u służby mundurowe. Ważne, że ktoś to zauważył. Obawiam się jednak, że trzeba czasu aby na nowo wychować ludzi. Trzydzieści lat to mniej niż panowanie P R L-u, a następstwa trudne do wyleczenia.

    Trochę uśmiechu nie zaszkodzi, i morze optymizmu, że coś można zmienić.

    Serdecznie pozdrawiam i chroń się przed koronawirusem!
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Chronię się jak mogę, Droga Bożenko, dzięki za wizytę i komentarz, uważaj na siebie. :-)
  • Tjeri dwa lata temu
    "Czyż­by ta gra­na­to­wa for­ma­cja, znana z ciem­niej­szych kart na­szej hi­sto­rii, miała znów po­wró­cić na pol­skie ulice? Boże ucho­waj!" Różnie może być...
    Ale choć dentyści są milsi niż kiedyś... Dobrze że nie słyszymy "Niech usta otworzy", "Niech nie udaje, że boli" :D
    Tekst z humorem, ale i z delikatnym vibratto obawy...
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Wielkie dzięki, Tjeri!
    Trzymaj się ciepło (pomimo tego całego szaleństwa pandemicznego)! Powoli do mnie dociera, że chyba jesteś obecnie jedyną osobą z Racławii, z którą utrzymuję kontakt (to tak na marginesie). Nie mam tam już właściwie nawet rodziny ani żadnych "aktywnych" znajomych. Trochę to przykre.
    A co do policji granatowej, to pozwól, że załączę stosowny link:
    https://www.infosecurity24.pl/granatowa-rewolucja-policja-z-nowym-mundurem-galowym
    M
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    https://wielkahistoria.pl/kolaboranci-w-granatowej-policji-polscy-funkcjonariusze-rozstrzeliwali-rodakow-i-mordowali-zydow/
  • Jarema dwa lata temu
    Maciek internet wszystko przyjmie, i tragedią jest, że jeśli ludzie napiszą kłamstwa to następni to powtórzą.
    Już w pierwszym akpacie napisana jest nieprawda, co wskazuje że dalej nie warto czytać:

    "Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa była jedyną formacją złożoną z Polaków na okupowanych terenach, której Niemcy pozwolili nosić broń. Z założenia granatowi policjanci stali na straży prawa. Szybko jednak część z nich splamiła swój honor otwartą kolaboracją z wrogiem. Nawet co dziesiąty zdradził".

    To oczywiste kłamstwo na początku wymaga wyjaśnienia.

    To nie była formacja, której Niemcy pozwolili nosić broń, bo nikt się do nich o zgodę nie zwracał. Granatowa policja została zmuszona do noszenia broni pod groźbą represji. Nie była to polska policja, bo nie miała polskich emblematów na mundurach, nie była to polska policja, bo dowództwo od szczebla powiatu wzwyż było czysto niemieckie, więc o jakichkolwiek akcjach wobec kogokolwiek decydowali wyłącznie Niemcy, nie Polacy. Poza obowiązuje taka zasada prawna w prawie międzynarodowym, że za porządek na obszarach okupowanych odpowiada okupant, a nie podbity naród. Więc pisanie o polskiej policji w kontekście tego wszystkiego jest zwykłym świństwem i bezmyślnością. Nie dziwię się Tjeri, bo to puste i bezmyślne, ale tobie już tak.
  • Neurotyk dwa lata temu
    Kolor munduru jest w ogóle nie istotny (granatowy to uniwersalny) - ważne to, nacoś zwrócił uwagę: "proszę", "dziękuję" i ostatecznie "przepraszam".

    Też zauważyłem kulturowe braki w nasze policji.
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Marsz rację i dziękuję, że zwróciłeś na to uwagę, Jarema. Wykreślę niestosowny fragment oczywiście. Chodziło o to tylko, żeby ów list wybrzmiał jednak zdecydowanie i ostro. I wcale nie ma być KGP przyjemnie z jego powodu, a wręcz przeciwnie - ma być zdecydowanie nieprzyjemnie. I o to, tylko o to chodziło. Ale masz rację... Policja Polska w GG nie wiele z Polską miała wspólnego. Pozdrawiam. M
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    * - niewiele
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Melduję, że wykreśliłem niestosowny fragment: "My – Po­la­cy mie­li­śmy już raz do czy­nie­nia z gra­na­to­wą po­li­cją. Czyż­by ta gra­na­to­wa for­ma­cja, znana z ciem­niej­szych kart na­szej hi­sto­rii, miała znów po­wró­cić na pol­skie ulice? Boże ucho­waj!".
  • Bożena Joanna dwa lata temu
    A propos tej granatowej policji, moją mamę uratował reprezentant tej formacji i jeszcze kilka innych osób z Grochowa. Zostali przyłapani parę minut po godzinie policyjnej. Kazał wypuścić wszystkich zatrzymanych. Więcej o nim nie wiem, ale liczy się uratowanie każdego życia.
    Pozdrowienia!
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Czyli jednak dobrze, że to zdanie wykreśliłem. W sumie ważni są poszczególni ludzie, reprezentanci takiej czy innej formacji, a nie sama formacja. Wiadomo: są ludzie i potwory. Ciekawe, co też nas czeka w najbliższej, no raczej niepewnej przyszłości?
    Serdeczności Bożenko!
    M :)
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Warszawa, 4 listopada 2020 roku
    RJP-170/W/2020
    RJP.4065.96.2020

    Szanowny Pan
    Maciej Żołnowski

    Szanowny Panie,
    jeśli przywołane przez Pana zachowania językowe policjantów są powszechne, to należy podzielić Pańskie zaniepokojenie komunikacją językową na linii Policja – obywatele. Aby jednak to stwierdzić, należy przeprowadzić szeroko zakrojone badania – tego (na razie?) Rada Języka Polskiego nie robiła. Nie możemy zatem odnieść się do Pańskiej prośby, nie wykluczając, że w przyszłości opisana przez Pana sprawa stanie się przedmiotem naszego zainteresowania.

    Łączę wyrazy szacunku
    /-/ dr hab. Katarzyna Kłosińska
    Przewodnicząca Rady Języka Polskiego
    przy Prezydium PAN
  • Bożena Joanna dwa lata temu
    Dyplomatyczna odpowiedź aby nikomu się nie narazić, potrzebne badania, nie ma środków, sprawa nie pierwszej wagi. Interesanta trzeba uspokoić i obiecać ewentualnie tzw. gruszki na wierzbie.
  • maciekzolnowski dwa lata temu
    Masz rację, choć z drugiej strony patrząc... rzeczywistość, która nas otacza jest tak druzgocąco wulgarna (wzmiankowane już, uliczne "wyPiSdalać"), że niegrzeczne grzecznościowe zwroty policjantów nie robią w tej chwili na nikim wrażenia. Nawiasem mówiąc zastanawiam się, od czego, jeśli nie od takich właśnie "drobnych" spraw jest cała ta RJP, która działa albo powinna działać z mocy urzędu? I podkreślam tu wyraz "działać".

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania