List pożegnalny↔Dekaos Dondi

Najdroższa ty moja, skarbie jedyny serca mego. Piszę do ciebie pospiesznie jeszcze ciepłą ręką, list za pewne ostatni, gdyż podupadłem nagle na zdrowiu i każda chwila, może być moją ostatnią na tym ziemskim padole, gdzie tak bardzo ciebie kochałem, a ty mnie i gdzież my tyle radości oraz smutków wspólnie przeżyli, lecz nie przeżyjemy już więcej.

Nie mam na myśli rzecz jasna ciebie, ty moja malarko jedyna, co wiele dni i nocy, me serce miłością, od środka malowała, nie bacząc na wściekłe fale bulgoczącej krwi, co twój obraz deformowały. Przyznać jednak musisz, że i ja się starałem jak umiałem najlepiej, pędzelkiem żwawo władać, lecz czasami tylko ochlapałem płótno, chociaż bardzo się starałem, całym mną.

No cóż. Moje ciało, już nie takie jak dawniej. Wychudło, zmarniało nieco i ogólnie liche jest, jak ten figowy listek zwiędły. Ten mały na środku, też leży, skapciały niczym zwłoki w trumnie, by już nigdy nie powstać. Biedny flaczek nieboraczek, Tak jak i ja już niedługo leżeć będę.

Uroczo by było, gdybyś przyjechała złożyć ostatni pocałunek na prawie trupich ustach i gdzie tam byś jeszcze chciała, ale sądzę, że i tak nie zdążysz, więc raczej zaplanuj sobie jakąś nową przyszłość już beze mnie, gdyż zawsze jako żyw i potencjalny zezwłok, pragnąłem twojego szczęścia.

Na mój pogrzeb, rzecz jasna przyjechać możesz, lecz nie rzucaj się w spazmach rozpaczy i udręki na urnę, by proch wygrzebać i przytulić lub obsypać powabne do szaleństwa, wdzięki. Nie ulepisz mnie powtórnie. A nawet gdyby, to tylko postawisz na półkę, a twój nowy przyszły, w końcu garnuszek roztrzaska o ścianę, widząc szaloną tęsknotę za mną, a nie twoją miłość do niego.

Czasu i tak nie cofniesz i nie wskrzesisz tak nagle, przerwanych marzeń, więc po co to całe narzekanie. Opanuj się wreszcie. Przestań łzy ronić wielkie jak berety, bo tak silnej damie nie uchodzi. Usiądź, weź głęboki oddech i pomyśl, że nie masz w końcu kłopotu z wariatem.

No nie, co ja piszę, że powtórzę, ty mój skarbie. Chyba jednak to jest bardziej choroba psychiczna, niż cielesnych członków moich. Chociaż i tak wiem, że za sekundy zejdę z tego świata, więcej piszę coraz szybciej, bo za chwilę, po jakimś czasie, dłoń stanie się zimna i sztywna. No masz ci los, muszę kończyć. Jeszce trochę mogę, więc pospiesznie piszę.

Widzę światełko w tunelu i ciebie, czekasz na mnie. Coś chyba z czasem nie tak. Kiwasz do mnie. To po co piszę ten list. Przecież ci za moment wszystko powiem. A momenty były, pamiętasz. Drugi raz widzę tunel. Już bez ciebie. To fajnie. Jednak żyjesz. Żyj jak najdłużej. Nie podupadaj na zdrowiu. Kocham cię i wybaczam wszystko, a ty wybacz mnie, jeżeli zechcesz. No dobra. Kończę. Odpływam w nicość i spotkamy się lub nie, gdyż ty byłaś przyzwoitym człowiekiem, a ja to nie zawsze, więc ty możesz skończyć w raju szczęśliwości, a mnie kotły w piekle pochłoną, ewentualnie będę czyszczony na wieki, ryżową szczotką, by zeskrobała wszelki brud. Sam nie wiem, co i jak będzie. No dobra. Coś mi się oczy zamykają. Pa. Trzymaj się cieplutko.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Niby list pożegnalny, a jakiś taki nie smutny:)
  • Hahahhah czy pożegnanie, czy radość ze spotkania z diablem hihihi
    Zgadnij kto to taki XDDD
  • Wzywam do zameldowania się na Forum!!!
  • Szpilka 2 miesiące temu
    No, no, jak na konającego to całkiem w dobrej kondycji był, pisząc ten list, jak tu umierać? Dobre, z jajem, po przeczytaniu człek się mniej stracha umierać 👍😉
  • Z jajem można umierać hahahaha Xd
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Niepowtarzalny

    Hahahahahaha, wesołek, bez jaj dziwnie jakoś by było 🤣
  • Niczego sobie optymistyczna przeszłość poza życiem i tak trzymać. Przejście jak przejście... tylko drzwi do lepszego ponoć świata. Nawet w piekle można coś pozytywnego znaleźć. Czekam :)
  • pasja 2 miesiące temu
    To ja wyżej
  • Pasją dalej czekasz hahahaha
  • laura123 2 miesiące temu
    Jakby kigja to pisała...
  • Co ty nie powiedz hłehłehłeh
  • Nikt nie zgadł i 1:0 dla Dedusia XD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania