listopadowo
nikogo tak nie kochałem jak siostrę
wtulającą mi pluszaka w poduszkę
a całusek na dobranoc był eliksirem
gdy zgrywałem urwisa na podwórku
i tarłem tyłek po upadku z trzepaka
uśmiechała się na widok „akrobaty”
uczyła mnie grać na łodydze mlecza
strzelać z liścia klonu i owocami bzu
stawać na głowie i chodzić na rękach
dzieliła się sekretem dorosłego życia
była w skowronkach i śniła na jawie
o rycerzu w zbroi na srokatej szkapie
odpowiadała na moje głupie pytania:
„Gdzie sypia słonko, gdy się schowa?
Czyżby księżyc był łysy jak kolano?”
nie dane jej było iść w blasku świateł
kochać – wzdychać – rozpamiętywać
dziś witam się z Kasią na jej grobie...
Komentarze (2)
Każdy z nas miał kogoś bliskiego, którego strata bardzo boli. Pozostaje ciepłe miejsce w sercu i pamięć.🙏
No cóż!
- Proszę Ja Ciebie -
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania