Listy bez znacznika

w szufladzie po babci

leżą listy bez znaczka

zaadresowane do nikogo

albo do kogoś

co dawno przestał odpowiadać

 

pismo jak woda

rozlane

ale widać

że chciała powiedzieć

więcej niż wolno

 

kartki pachną terpentyną

albo starą modlitwą

tą szeptaną

żeby nikt nie usłyszał

 

czytam

ale tylko między wierszami

bo tam jest serce

i drżenie ręki

i niedopowiedzenia

które bolą jak drzazga pod paznokciem

 

jeden list mówi o świętach

drugi o wojnie

trzeci milczy

ale ma zaschniętą łzę

(taką co nie spadła, tylko wsiąkła)

 

nie odważę się odpisać

bo nie mam znaczka

ani słów

tak cichych

 

które by nie przeszkodziły

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grafomanka 7 miesięcy temu
    'nie mam słów tak cichych, które by nie przeszkodziły'... super, zabieram

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania