Listy, których nigdy nie napiszę - epilog

Pisałem coś, ale wyszło, że zwykła grafomania. Z resztą tak myślałem. Jest jeszcze kilka listów w formie opowiadań czy opowiadań w formie listów, ale nie wzbudza emocji czyli nie ma sensu. Dzięki tym, którzy coś napisali! Coś mi się tam wydawało, ale finalnie krytyk wewnętrzny spotkał żywych ludzi i wyszło "do dupy!". Lepiej wiedzieć jak jest niż żyć złudzeniami. Buźka i podziękowania dla tych wielu, którzy choć przeczytali pierwsze zdanie. Wracam do tworzenia map, zamiast tekstów. Widać w kreski umiem, w słowa niekoniecznie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu
    Dwa komentarze, bez zwrotne. No autorze, czego wymagasz? Sam nic z siebie, jak nie rusza to walnij czymś konkretniejszym. Emocje, każdy ma je na innej skali.
    Do dupy jest Twoje podejście, nie pisanie.
  • nie mam talentu
    Czy jesteś kolejnym, który postanowił odejść, bo nie został zauważony, doceniony, okomentowany?
    Kurdę, pewnie mało byłeś wyrazisty, wrzuć tekst i czekaj, wrzuć i czekaj - ale na co? Ale nie przejmuj się, tu pomykają bardzo dziwne persona, często o nietypowym fizis. Czy będziesz kasował teksty, jak niektórzy?
    Tez kasowałem, kilka razy, głównie wskutek efektów spożycia etanolu - jesteś pijący?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania