Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Listy żałosne

W twojej odbytnicy rozprostować skrzydła, jak anioł ciul wypchnięty z gniazda, nim zrozumiał, że lotność jest cechą człowieka, który rozpoznał własną śmiertelność i umarł. W oczodołach zniknąć, na policzki ślinić się.

 

Na nozdrza napluć, a potem we włosy wcierać język i językiem, w czubek głowy, by karkiem pełzać i ryczeć, lub krzykliwym głosem zmierzwić skórę, niech drży, niech się boi.

 

A potem przelizać, czule i dogłębnie, wyjąć z gardła bieliznę i wpakować tam wiersze, aż znikną oczęta jasne i słodkie, a ciemność przewinie niemowlę, bo przecież przewinień mam najwięcej.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • zardak godzinę temu

    podobają mi się obrazy, ale boję się homonimów, paronimów i nieco mimów - podstępne to typy

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania