Litania ludyczna
Bah, bah, hop sasa, ah
Bah, bah, hopsa sa, paf
Od lasa dode lasa tańczy cała wioska taniec chocholi,
Od lewa do prawa buja się cały świat.
Od katastrofy do kataklizmu, od kryzysu do wojny,
Wszyscy uśmiechnięci, wszyscy szczęśliwi,
Byle dłużej, byle mocniej, byle grajcy skocznie grali,
W kolorach słońca lud umajony, od pomarańczy twarzy po czerwień wojny.
Tańczmy, tańczmy, byle głośno, byle głupio, byle komu w ryj dowalić
Tym złym, tym którzy mówią, że nie mamy racji.
A przecież Bóg po naszej stronie, i bogi wszelkie,
Od senatora pod seks gwiazdkę, od piosenkarza po zielarza, od prezydenta pod dziennikarza,
Dziady wszędzie, dziady wokół, nas obronią przed zła mocą.
Z uśmiechem, bo mamy rację. Na pohybel wszystkim zatraceńcom,
Którzy kładą kłody pod nogi rozwojowi technologii i sztucznej inteligencji,
Tym komunistom, którzy chcą opodatkować naszych bogów bogatych bytem brudu ludu całego.
Gdyby Bóg chciał, to by im bogactwa nie dał.
A jak dał to rację mieć musi.
Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba,
Jako w niebie, tak i na ziemi
Bogowie nasi przez Boga wybrani
Dadzą nam chleba naszego powszedniego,
I uchronią od złego
Słowa, pomówienia i oskarżenia prokuratorskiego.
Bo prawo jest święte i szanować je trzeba,
Ale tylko jeśli to prawo od Boga pochodzi,
Przez bogów i proroków naszych przekazane,
W orędziach, dziennikach, postach i stronach.
A my, wierni, w mediach naszych, społecznościowych, odbierzem
I uświęcim ofiarą naszą.
A jak ktoś rękę lub głos podniesie na naszą wolę,
Przez bogów pokaran będzie, a my mu tę rękę utniemy.
Lub głowę, by głosu nie podnosił.
I teletransmisję z tego zrobim, by wszyscy widzieli jak blisko jest raj.
Nikt nam nie będzie wmawiał, że wódz nasz
Złodziej, gwałciciel, alfons, pedofil, defraudator czy oszust.
My wiemy lepiej, gdzie prawda, która wyzwala.
Nasze bogi nam powiedzieli, a one mówią głosami milionów, więc mylić się nie mogą.
Bawmy się i radujmy. Niech żyje nam bal życia naszego.
Oczyścimy ziemię, uczynimy poddaną bogom naszym,
A oni nam dadzą wszystko.
Będą bazy, będą miasta, będą centra danych i handlu wszelkiego.
Nie będziemy musieli pracować w raju onym, przez bogów nam danym.
Super inteligencja wszystko za nas zrobi. Nawet myśleć nie będzie trzeba.
Żadnych trosk, tylko zbawienie.
Oddajmy hołd bogu naszemu, w pomarańczowej koronie.
Królowa przed nim stoi, naga w swej piękności, bladolica na tronie, na schodów szczycie.
A my się wspinamy, w pokorze, by hołd oddać bogu należny,
I ucałować kolano zielonookiej przed nim Perły stojącej.
Oddamy pokłon, czoło schylim do ziemi,
Pełni pokory i radością przepełnieni,
Przepadniemy i sczeźniemy,
A z nami pchły i dzieci nasze.
Komentarze (1)
Jezu, zupełnie jak w kinie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania