"Litera w strofie wiekòw"
Kolejne z fragmentòw monologu. 2018 r.
________________________________________________
I
"Jeśli jest podług tej teorii - świat ma istotnie swoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Lecz tylko dla ciał. W oznaczonych dla nich ramach. Zaczynają się i kończą w trójwymiarze. Jeśli cofnąć ciało do przeszłości, czy przyszłości - wyjdzie anomalia. Nadpisanie. Jednakże nie zdarzy się nic, czego on by nie zapisał. On myśli nami nie my nim. Dla niego to tylko książka. Poza nią nie ma "czasów""
II
"Hmm.. "pięknie jest zmieniać jej treść - od wewnątrz. Poznawać relacje, zmieniać kolejność zdań, zmieniać, przekształcać plastyczną naturę" czyli, ta książka to ten sześcian złożony z maleńkich sześcianików, których " strony" można przewracać w kombinacjach x y z. Kręcić każdym "klastrem" wokół wycinka sześcianu. Zaiste, pięknie przewracane są te strony. I pięknie pisane od środka. Jednocześnie odtwarzane i zapisywane. Zupełnie jakby obraz, który poprawia artysta, był jednocześnie kostka Rubika."
III
"To jest dobra teoria.:" zmieniałem i zmieniam wasze ciała od zawsze. Od wieków, od lat. Podróżując przez wasze umysły (tożsamości ), które wiem, ze przeminą. Otwieram was jak książki. Jesteś zaledwie zdaniem w rozdziale eonów. W strofie wieków jesteś literą!" - to był błysk świadomości podróżnika. Stawia to w moich oczach w nowym swietle problem reinkarnacji. To ze pamiętamy poprzednie wcielenia nie oznacza, ze nasza obecna tożsamość podróżuje. To "Bog" pamięta wszystkie role, które odtwarzał. Syndrom podróżnika?"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania