Smutek wędrowca
Szedł sam. Nie było w nim dróg, które prowadziłyby z ludźmi i do ludzi.
To był lipiec. Raj dla raków, które umiały cieszyć się życiem, jakie by ono nie było.
Coraz rodziły się kolejne toasty i wiwaty do wschodów. Ktoś o tym pisał, ktoś inny cofał się o krok do porównań, żeby później spokojnie dobiec do czołówki.
A gdzieś z boku stał on. Może Marian, może Kamil, Marek czy Jurek. Nie to było istotne, nie imię, które można zmienić częściej niż skarpetki. Istotne było, że stał obok każdej, choćby najmniejszej, radości i zdrapywał ją paznokciami z twarzy wcześniej albo dopiero poznanych.
Zdrapywał z uporem maniaka, rozszarpywał z sobie tylko znanych powodów, choć w każdym, gdzieś na końcu, czaiło się odrzucenie. Odrzucenie dla postaci dawno nieludzkiej, dla której kobiety były sukami, a mężczyźni konkurencją w dostępie.
W jego świecie, żeby nazwać kobietę suką, wystarczyło jedno spojrzenie na innego, przypadkowy uśmiech, brak zgody z jego zdaniem, nade wszystko krytyka, rzucenie prawdą w oczy.
Wtedy obnażał się do pierwszych łachmanów. Do zagonionego, w najciemniejszy róg piwnicy, dzikusa. Z zaciśniętych, z wściekłości i strachu, ust płynęły obelgi. Wypływały strumieniem, rzeką, wodospadem.
Hamulce były mu obce, był tylko pierwotny, prymitywny instynkt przetrwania jaskiniowca, dla którego rozmowa, w niej niechciane słowa, w każdej chwili stawały się roszczeniowym atakiem.
Dlatego szedł sam, dlatego sam będzie szedł zawsze.
Komentarze (26)
Bardziej smutek jaskiniowca hehe
hehe
Grafomanka hihi
hihi
Grafomanka hoho
Cain, a może wystarczy jak pukniesz się czólko?
Grafomanka Coś ty taka drażliwa Grafi?
Komentuję ci pod tekstem. Powinnaś czuć wdzięczność i zachwyt. Nawet zagłosuję na ciebie
Cain, głosuj na innych... będę wdzięczna
Grafomanka Dam ci 4 punkty
Aż zaczyna mnie ciekawić, z jakiego to powodu przyrosłeś do tego tekstu, ignorując moje wszystkie inne... czyżby coś osobiście ciebie dotknęło?
Chyba wycofam się z konkursu... na chwilę przed zakończeniem
Grafomanka Lubię siać ferment i zdezorientowanie
Grafomanka a co?
Grafomanka A jak cię dręczy klonoparanoja, to polecam klonofex. Ulga już do 5 minut
Człowiek nie może sobie skomentować paranoiczki bo od razu podejrzenia lecą, no co za czasy
''paranoiczki'', bo zapytałam? dziwne...
Grafomanka Kiedyś pisałaś że miłości szukasz? No to jej nie znajdziesz z takim podejściem.
Tak tylko mówię. Ściskam serdecznie i nietoksycznie, czy aż tak dziwne jest komentować prozę od poetki?
Cain, pisałam, że nie szukam, ale jeśli jakimś cudem mnie dopadnie, to przygarnę... niemniej jak na razie cudu nie ma...
Cain, ty mnie nigdy nie komentujesz, a dzisiaj wysyp twoich komentarzy... czy to dziwne, że poczułam się niekomfortowo?
Grafomanka Komentuję jak mnie najdzie ochota i tekst się spodoba. Ale jak cię trzeba przyzwyczajać to w porządku, mogę i tak.
Jakiś dziwny dzisiaj jesteś...
Szedł sam... Myślę sobie, że może tak i lepiej, kiedy otoczenie nigdzie nie idzie, tylko stoi nieruchomo, podtrzymując status quo?
Otoczenie zawsze stoi nieruchomo i nie dlatego, że taki stan rzeczy im odpowiada, ale dlatego, że jest im to obojętne...
Niby mega lekko napisane, a jednak do mojego depresyjnego mózgu przemawia to z podwójnym dnem, trochę tak jakbym czytał o tym, jak widzę samego siebie w najgorszych momentach
Jeżeli tutaj lustro widzisz, to faktycznie nieciekawie...
Ciekawe. W sensie i treść, i ciekawie napisane.
Pozdrawiam
Dziękuję, drogo, za przeczytanie i komentarz.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania