Litościwa Halinka

Po wygranej w karty kieszeń

dziadkowi się wypełniła.

Wstrząśnięta pięknie dzwoniła,

choć marynarkę obciążyła.

*

Kiedy wcześnie dziadek wstał,

to od rana zrobił raban.

A gdzie jest moja wygrana!?

Zaczęły się przesłuchania.

*

Wkrótce wszystko się wydało.

Starsza wnuczka naskarżyła:

- To najmłodsza, Halinka mała,

w kieszeń zapuściła rękę,

całą garść monet zabrała.

*

Pytają małą Halinkę:

- Czemuś zabrała pieniądze?

Odpowiada rezolutnie:

- Aby dziadkowi było lżej

(taka litościwa była).

*

A tak prawdę powiedziawszy,

innym dzieciom zazdrościła

czekoladek i słodyczy,

co z plecaków wyciągały

i ze smakiem zajadały.

* * *

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • andrew24 2 mies. temu

    Miło i sympatycznie.

    Pozdrawiam serdecznie

  • Grisza 2 mies. temu

    Hazardzista, donosicielka + złodziejka, kłamczucha i obżartuch w jednym... Miła i sympatyczna rodzinka...

  • andrew24 2 mies. temu

    Grisza
    Och,dzieci.
    Może nieładnie, ale zaradnie. 🌻

  • Sokrates 2 mies. temu

    Dziękuję za wejrzenie

  • Sokrates 2 mies. temu

    Grisza Tak to już bywa z dziećmi wychowywanymi przez samotną matkę. Dzięki za komentarz.

  • Barmaria 2 mies. temu

    Mała cwaniaczka:)

  • Sokrates 2 mies. temu

    Mała spryciara. Dzięki za komentarz i ocenę.

  • swan 2 mies. temu

    Słodkie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania