Lód
Jestem, jeszcze jestem
Stoję na chodniku
otulonym diamentową
pokrywą... widzę
twoje chłodne spojrzenie
Zamykam oczy
gaszę myśli
delikatny szum wiatru
zamienia się
w oddech zimy
Zmarznięte nieme
myśli czują jak
serce kruszy się
na drobne cząstki
Nadal nie umiem
przyjąć ciosu
prosto w serce
Komentarze (5)
Nikt tego nie umie.
Ale skoro jeszcze jesteś, wiele możesz.
Tak dziękuję 🙂
Cudowny, wciągający jak ruchome piaski wiersz...
"otulonym diamentową
pokrywą..." -- To jest super, zabieram :)
Dziękuję bardzo😊
Nawet tego da się nauczyć. Jedyne co jest istotne, to żeby nigdy nie wpuszczać tego chłodu do środka. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania