lodówka filozof

lodówka

stała w kuchni

jak zawsze

biała

prostokątna

i pełna spraw

do schłodzenia

aż pewnego ranka

przestała chłodzić

a zaczęła

myśleć

najpierw

bardzo cicho

jak jogurt

zastanawiający się

nad sensem terminu ważności

potem coraz głośniej

aż usłyszałem

z wnętrza

pytanie

– jeśli ogórek kiszony

jest ogórkiem

i jest kiszony

to kim był

po drodze?

nie wiedziałem

co odpowiedzieć

masło też nie

choć wyglądało

na skupione

cały dzień

lodówka rozmyślała

o rzeczach

które wcześniej

interesowały tylko

filozofów

i stare kapcie

– czy światło

w środku lodówki

gaśnie naprawdę

czy tylko udaje?

– czy jajko

śni o kurze

czy kura

o jajku?

– czy zamrażalnik

jest przyszłością

czy przeszłością?

pod wieczór

ser żółty

osiągnął oświecenie

i przez godzinę

promieniował

spokojem

na całą półkę

nawet keczup

przestał się spieszyć

co zdarza się

bardzo rzadko

najdziwniejsze było jednak

to

że lodówka

zaczęła wątpić

we własne istnienie

– może jestem

szafą

która za bardzo

się stara?

zapytała

i zapadła cisza

głęboka

jak dolna szuflada

na warzywa

następnego ranka

wszystko wróciło

do normy

lodówka chłodziła

jajka były jajkami

ogórki

ogórkami

ale czasem

gdy otwieram drzwi

i patrzę

na światło

w środku

mam wrażenie

że ono patrzy

pierwsze

i już wie

co odpowiem

na pytanie

którego jeszcze

nie zadałem

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Poncki

    To graniastosłup.

  • andrew24

    Super
    Relaksujące

    Pozdrawiam serdecznie
    miłego wieczoru

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania