Łódź wyciągnięta na brzeg
Szara łódź wyciągnięta na brzeg
Jest samotna i tęskni za morzem
Bez znaczenia jak stopniały śnieg
Niepotrzebna jak spróchniały korzeń
Czeka na kogoś, kto chwyci jej ster
I poprowadzi ją znowu przez fale
Jest jak karciana dama kier
Ma zardzewiałe z metalu korale
A swoją talię kart zgubiła
W odmętach nocnych mórz
I może zawsze już będzie tęskniła
Nie znajdzie jej nikt nigdy już
Samotna łódź wyciągnięta z wody
Tak tęskni za szumem fal
Wspomina wesołe czasy lat młodych
Z nadzieją zerkając w dal
Komentarze (10)
Bardzo ładny, melodyjny i trochę melancholijny wiersz :-) z wielką przyjemnością zostawiam 5
:) dziękuję
Uwielbiam tak pięknie nastrajającą melancholię, znowu zabrałaś mnie do tej magicznej krainy. 5
:) magiczna kraina to nic innego jak twoja wyobraźnia :) dziękuję
Rzeczywiście, wiersz bardzo przyjemny jeśli chodzi o wrażenia, ale powiedziałabym też, łódkę można interpretować wielorako i to dodaje dodatkowego smaczku. Bardzo fajnie wyszło, zostawiam 5 :)
Dziękować :)
Kolejny kawał swietnie wykonanej roboty! Kolejny raz jestem pod wrażeniem... 5 :)
:) dzięki Szymon
Ktokolwiek, jestem pod wrażeniem! Świetny tekst. Świetna motyw łodzi porzuconej, z dal od morza jako alegoria tęsknoty za czymś dla nas naturalnym, aczkolwiek utraconym. Świetne rymy, rytm, dobra ilość sylab. Oceniam na 5 :)
Dziękuję Neurotyk :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania