Lokalne klimaty
Mój ojciec uwierzył w Boga i zrobiło się pusto
matka jak biegun północny nic do niej nie dociera
sam muszę dźwigać majdan z zakupami
właśnie wymienili piasek na placu zabaw
dzieciaki odliczają do trzech
na razie jest cicho dopóki któreś nie dostanie
plastikowym wiaderkiem w głowę
a wtedy rozpęta się piekło
jakby całej gromadce wyżynały się zęby
sąsiad wciąż powtarza że wdepnęliśmy w syf
codziennie wyprowadza pudla na sąsiedni trawnik.
chciałem stąd uciec ale mówią
że to święta ziemia i nie jest na wynos.
Komentarze (8)
wow, świetnie wiersz! super.
W moim odczuciu na↔5. Pozdrawiam
... a ja bez korzeni ruszyć się nie dam.
... bardzo lubię wiersze bez "głębokości przekazu", ale jednak przeszywające na wskroś;
są jak chrzaniony cyjanek - uwielbiam.
Bardzo smaczna kolacyjka, dziękuję. ;) .
... pozdrawiam,
marian.
Bardo ciekawy tekst pani(e) Abi. Bardzo na tak.
Podobało się.
"Mój ojciec uwierzył w Boga i zrobiło się pusto
matka jak biegun północny nic do niej nie dociera"
Niesamowity ,,start". Ten początek jest tak dobry, ze to poczucie niesamowitosci rozlewa sie juz na caly wiersz, czyni moj odbior skrajnie nieobiektywnym.
Wg mnie - cudo.
Podoba mi się, bardzo. Od pierwszego, do ostatniego słowa. Miesza się tu smutek i jakaś niemożność. Chciałem uciec; ojciec zatracił się, bądź go nie ma, a do matki nic nie dociera - jest odległa i zimna jak biegun północny. Podmiot liryczny jest związany z miejscem, którego nie lubi, jednak w pewien sposób godzi się ze swoim losem, nie walczy.
Pozdrawiam.
Abi - Twój nick ma coś wspólnego z liczbami zespolonymi?
A wiersz... świetny.
Wiążące - mimo wszystko - lokalne klimaty.
abi to imię mojej labradorki, cudowna dziewczyna. Tekst to trochę prywatnego życia i to, co zobaczyłem z okna mojego domu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania