Lokomotywa

Dzień jak co dzień płynnie sobie leciał, gdy Rita poddenerwowanym głosem oznajmiła:

— Lumi, wiesz? Koleżanka newsa mi sprzedała. Boss odszedł do innej firmy.

Bez pożegnania. Bez słowa. Bez echa.

Wiecie… On w czasach covidowych mówił mi do ucha, że dobrze będzie. Każde połączenie odbierał, śpiewając: „Na dobre i na złe”.

Pił kawę z mojego kubka. Próbował skyr-owych racuchów z mojego widelca. Często dyszał, gdy odbierał podczas treningu na siłowni. Ciamkał, gdy akurat jadł. Ziewał, gdy przerwałam mu drzemkę.

Iiiii…

Zapomniał powiedzieć:

— Lumi, ODCHODZĘ!

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • najmniejsza godzinę temu

    Przykre.
    Dajesz wszystko z siebie a druga osobą nawet nie potrafi podać powodu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania