Łono
Najbardziej kreatywnym językiem jest cisza.
Wymowna, subtelna, ekspansywna.
Poprzedza wszystko.
Całe stworzenie.
Jest łonem wszystkiego.
Ci którzy zdążyli poznać jej wartość,
nie krzyczą na rogach ulic,
chwaląc się swoją wielkością.
Cisza przyjmuje wszystko na swojej powierzchni:
chwałę i upadek,
radość i rozpacz,
ale jej nieśmiertelna głębia, nigdy nie zostaje naruszona.
Komentarze (27)
A ten z kolei naprawdę mi się podoba. Jest ciekawy obserwacyjne, choć z pozoru temat wyświechtany i zgrany.
Jakoś go jednak udało Ci się wskrzesić.
Bardzo ładne.
Choć tytuł jest nieco zwodniczy.
Dzięki za komentarz :)
Nie jest to głupie, tylko czemu zapisane wierszem, kiedy z poezją nie ma nic wspólnego? Tytuł natomiast do bani. Sorry.
Nooo, tytuł też mi zgrzyta. Zapis jak zapis. Zauważ jednak, że autorka nieumiejscowiła tekstu pod szyldem wiersz, a różne, więc można się przyczepić do zasadności zapisu, ale użycie słów, że zapisane wierszem jest już zbyt dalece idącym myślowym skrótem.
Choć na taką ocenę mógł też podprogowy wpłynąć nick autorki, który to sugeruje pisanie wierszy.
Zgoda, malo środków poetyckich.
Jedynie:
Jest łonem wszystkiego.
Ci którzy zdążyli poznać jej wartość,
nie krzyczą na rogach ulic
Tym tropem iść.
Baj
Dzięki za komentarz :)
Dzięki za komentarz :)
Dzięki za komentarz :)
wierszwpiećminut proszę.
No, ten kawałek faktycznie da się podciągnąć pod poezję, gdyby całość w ten deseń....
Hej. Mam wrażenie, że pomysł znacznie przewyższa tu wykonanie. Wszystko zostało obnażone i wyłożone kawa na ławę. To kwestia gustu, ale lubię choć delikatny peniuar na wersach. I lubię, gdy czuję, a nie czytam o czuciu. Ta cisza powinna mnie zaboleć, ogłuszyć, a tak tu nie jest. Do tego utwór jest nieco przegadany...
"Ci którzy zdążyli poznać jej wartość,
nie krzyczą na rogach ulic"
A ten wiersz krzyczy...
Tak więc doceniam koncept, który jednak wart jest lepszego wykonania. Może warto nieco te wersy "wyciszyć" :)
Tjeri, nie żeby coś, bo i nick to sugeruje jak i zapis, ale zauważ, że autorka nie umieściła tego tekstu pod szyldem wiersz. Spójrz na kategorię.
Choć sam zapis faktycznie sugeruje próbę wiersza, a kategoria może być furtką awaryjną
Canulas, faktycznie - choć to znowu kwestia czucia i czytaniu o czuciu... Bo czuję, że bliżej tu do wiersza, choć niezbyt udanego.
Jeśli zamiarem jest proza, tu musiałabym jednak koment napisać raz jeszcze.
Jeśli zamiarem jest proza, tu musiałabym jednak koment napisać raz jeszcze.
Zastanawiam się nad tym i wydaje mi się, że gorzej temu tekstowi jednak będzie w prozie. Bo to jednak trochę za mało. Proza to linia albo chociaż odcinek. Poezji wystarczy punkt. Moim zdaniem oczywiście.
Tjeri, więc awaryjne drzwi ;)
Canulas, czyli? :)
Tjeri jednak to wiersz, ale autor uznał, że bezpieczniej dać inną kategorię, zeby nie być obsmarowanym zbytnio :)
Nuncjusz, dokładnie. Takie teraz czasy, że lepiej się z wierszami nie wychylać
Może i tak panowie. Ale z psa kota się nie zrobi, nawet jak będzie miał na imię Mruczek.
Tjeri tzn w zamyśle autora to miał być wiersz. Co mu z tego wynikło, nie mnie oceniać, jako że znam sie tylko na swoich wierszach :)
Nuncjusz ja tu wiersz właśnie widzę. Jeno do dopracowania.
Bardzo trafne spostrzeżenia, krótko i na temat. Podoba mi się.
de Mello w Przebudzeniu wspominał świętego Tomasza z Akwinu - myśliciel pod koniec życia zamilkł i uznał to za lepsze niż traktaty teologiczne, które wcześniej napisał. Słowo jest zawsze zubożeniem rzeczywistości.
Niepotrzebne duże litery i brak polotu. Owszem, ładnie, z pomysłem, ale podane ciężko i bez błysku.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania