„Lost”

Lubię być prawie niewidzialna, półprzezroczysta.

Mój świat wtedy głowy nie zwiesza,

skromnych pokoi się nie wstydzi.

Pergamin wyparł już papirus,

można pisać po obu stronach.

 

Sień w cieniu się ukrywa, odzienie na mnie czeka.

Trencz w kolorze cielistym z wieszaka spływa,

kapelusz z różą pustyni za nim podąża.

Na półce wypucowane do bladości

beżowe, prawie niemodne mokasyny

z drugiego sezonu Zagubionych.

 

Trzy schody na wyjściu,

takie nic, a jednak skręcić można

i pójść w kostkę brukową,

miast w niegdysiejsze

Ogrody Kofty.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grain 2 godz. temu

    wiesz, ja ten tekst, jego przesłanie czytam po swojemu, bez rymów /schody-ogrody/ czołobitności dla serialu i Kofty - nie jesteś gorsza i niewiele wnoszacych dłużyzn

  • pergaminowa godzinę temu

    Witam
    dziękuję za czytanie, szczególnie 'po swojemu'
    Tytuł serialu i znany utwór muzyczny Kofty pasował mi do koncepcji tekstu.
    Rzadko używam rymów, tak tylko dla urozmaicenia wtrącam.
    Nie jestem asem w pisaniu, a tym bardziej asem z rękawa.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania