Losu kowal

- Usyp małą, białą żmiję,

I ze stówy zroluj zwiję.

Wciągnę nieco i popiję,

Bo jak nie, to się zabiję!

 

- Grosza ciułaj, darmo nie ma,

W końcu to kawałek nieba.

Sen ci spędza? W rękę strzelba,

Odpal kogo, płacić trzeba!

 

- To jest myśl, i tak też zrobię,

Strzelba jest i są naboje!

Ale kogo? Ty mi powiedz!

Komu zrobić dziurę w głowie?!

 

- Nie wal swego, mój kolego,

Wal obcego, bogatego!

Jeden wystrzał, nic prostszego,

I pamiętaj - nie biednego!

 

- Żmijka droga, taki towar,

Wzbogaciła cię ma szkoda!

Każdy swego losu kowal...

(strzał... i kończy się rozmowa)

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania