lot
gdybym potrafił latać
najbardziej ukochałbym spadanie
chciałbym jak Ikar
wznieść się wysoko
wyżej i wyżej
poczuć jak topnieje wosk
jak znika ciężar
traci wszystko sens
nie przerażony
raczej spokojny
bym spadał
w końcu ulga
metr nad ziemią
znów się wznieść
by spaść raz jeszcze
Komentarze (3)
Dobry wiersz. “Ever tried. Ever failed. No matter. Try again. Fail again. Fail better.” Samuel Backett Pozdrawiam.
to on nie spadł, tylko tak na niby, udawał jak Jezus?
Autentyczniej już z Syzyfem albo Prometeuszem. Ten pierwowzór Jezusa (ulepił człowieka z gliny i to zanim naPISano Sagę rodu Dawida), też cierpi za ludzkość wchodząc rok w rok na krzyż by zaraz z nigo zejść. I tak aż do us... śmierci ostatniego swojego idola, co zawiśnie nie metr nad, ale pod ziemią i raz na zawsze.
Podoba mi się, tak bardzo bardzo!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania