Poprzednie częściLoud Silence [1 / 10]

Loud Silence [2 / 10]

Ledwo oddycham, coś dusi mnie w gardle. Mam ochotę podbiec do nich, ale coś mnie powstrzymuje. Pewnie ten strach – myślę. A jednak po kilku minutach przełamuję się i wchodzę to środka. Ledwo utrzymuję się na nogach, ale idę. Podchodzę do mojej przyjaciółki. Nie dalej, jak wczoraj obie gadałyśmy o chłopakach i innych bzdurach. Teraz to przepadło. Sprawdzam jej tętno. Co raczej oczywiście dziewczyna jest martwa. Mogłam się spodziewać, ale to i tak boli. Boli, jak cholera. Szukam jakiejś kartki, czy czegokolwiek co mógłby zostawić morderca, jak w każdym dobrym kryminale. No bo to raczej oczywiste, że to morderca, prawda? Odsuwam od siebie niepokojącą myśl. Zaczyna mnie mdlić. Właśnie zdaję sobie sprawę, co się wydarzyło. Moi przyjaciele nie żyją… Moi przyjaciele nie żyją… Nie wytrzymuję. Wybiegam z sali jak najszybciej. Pędzę prosto do gabinetu dyrektora. Może, choć to wątpliwe, jeszcze go nie dopadli. Nie silę się nawet na pukanie, tylko od razu szarpię za klamkę. O dziwo jest otwarte. Wchodzę i choć, i tak spodziewam się widoku jestem prawie tak wstrząśnięta jak za pierwszym razem. Na pierwszy rzut oka mogę nie zauważyć nic nietypowego, jednak wystarczy, że skierowuję oczy w dół. W jego pierś, i to w samo serce wbity był nóż. Nóż do ryby, której nie cierpiał. Ironia losu. Na nożu jest karteczka. Podchodzę do niego.

 

"Będziesz następna"

 

Wybiegam ze szkoły nawet nie zakładając kurtki. Nie mam zamiaru zaglądać do innych sal. Te dwie i tak już mnie prawie pozbawiły przytomności. Tak, powinnam zadzwonić na policję. Ale kto wtedy byłby głównym podejrzanym? Wchodzę do domu, mając nadzieję, że rodzice znajdą wyjście, zupełnie, nie będąc przygotowana na makabryczny widok, który mnie czekał.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • zsrrknight rok temu
    "Nie dalej, jak wczoraj obie gadałyśmy o chłopakach i innych bzdurach." - zbędny przecinek
    "Co raczej oczywiście dziewczyna jest martwa" - do poprawy
    "Boli, jak cholera." - zbędny przecinek
    "Wchodzę i choć, i tak spodziewam się widoku jestem prawie tak wstrząśnięta jak za pierwszym razem." - "tego samego widoku" albo coś w tym stylu. No i oczywiście trzeba poprawić interpunkcję w tym zdaniu.
    "Nóż do ryby, której nie cierpiał." - znaczy nóż do jakiejś konkretnej ryby? Czy po prostu nóż do ryb, bo nie lubił wszystkich ryb?
    "Na nożu jest karteczka." - jak "na nożu"? To znaczy złożona i położona na rękojeści, przybita tym nożem (ale wtedy zdanie musiałoby wyglądać zupełnie inaczej), czy ułożona w jakiś inny, niekonwencjonalny sposób?
    *jest jeszcze trochę błędów. Wszystkich nie wypisałem.

    Wiesz, trochę mi się to zaczyna kojarzyć z takimi gimnazjalnymi creepypastami, gdzie jest dużo krwi, morderstw, "mhroku" i w ogóle wszystko jest takie "edgy". Ekhm, tak czy owak nie jest to niestety zbyt dobrze napisane. Szczególnie narracja - no bo narracja pierwszoosobowa nie powinna być tak sucha i sztywna.
  • __kotwicka__ rok temu
    Dzjękuję za wypisanie, zaraz poprawię.
    Bo to jest gimnazjalna creepypasta gdzie jest dużo krwi morderstw i mroku, taki od początku miałam zamiar żeby się oderwać od tego co zwyklę piszę i zrobić coś "creepy" pół na poważnie a pół dla żartu. Dziękuję za opinie, co według ciebie mogłabym poprawić?
  • zsrrknight rok temu
    __kotwicka__
    "co poprawić?" to bardzo ciężkie pytanie, wiesz? Znaczy przynajmniej w przypadku takich tekstów, gdzie ich wady dosłownie są wpisane w ich podstawy (nawet jeśli jest to częściowo zamierzony efekt).
    No ale tak ogólnie to tak jak pisałem wyżej - narracja. Creepypasta creepypastą, ale gdy opisuje się coś z perspektywy pierwszej osoby (terminologia bardziej growa niż literacka xd), to jednak aż prosi się o większą stylizację, dynamizm, skupienie się na emocjach etc. Najłatwiej po prostu podpatrzeć jak robią to inni i naśladować, inspirować się itd.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania