L.O.V.E

Pisanie o niej rozdziera na pół.

Odbiera zdolność wypowiadania słów,

Mimo, że potrafi powalić żołnierzy stu.

Krzycz jej imię, szeptaj, ciągle o niej

Mów.

 

Nieszczera wygasa szybciej od świecy.

Ucieka szybciej od mijających miesięcy,

Mimo, że ciągle wspominają ją ci WIELCY.

Nawet najmniejsi na nią chorują, nawet

Kalecy.

 

Ciągle w Twoich oczach jej nie widzę.

Z czasem ból sprawia, że tylko z niej szydzę,

Mimo, że gdzieś głęboko nadal na nią liczę.

Po ułudzie szczęścia, człowiek poznaje jej

Oblicze.

 

Wszystko to tak bardzo boli.

Sprawia, że człowiek głupieje, krzyczy.

Ona wierszom mym nadaje rymy

I odbiera je im, budowę ich niszczy-

Nie chcę jej.

 

Mimo, że jej pragnę.

O miłości.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania