L.O.V.E
Pisanie o niej rozdziera na pół.
Odbiera zdolność wypowiadania słów,
Mimo, że potrafi powalić żołnierzy stu.
Krzycz jej imię, szeptaj, ciągle o niej
Mów.
Nieszczera wygasa szybciej od świecy.
Ucieka szybciej od mijających miesięcy,
Mimo, że ciągle wspominają ją ci WIELCY.
Nawet najmniejsi na nią chorują, nawet
Kalecy.
Ciągle w Twoich oczach jej nie widzę.
Z czasem ból sprawia, że tylko z niej szydzę,
Mimo, że gdzieś głęboko nadal na nią liczę.
Po ułudzie szczęścia, człowiek poznaje jej
Oblicze.
Wszystko to tak bardzo boli.
Sprawia, że człowiek głupieje, krzyczy.
Ona wierszom mym nadaje rymy
I odbiera je im, budowę ich niszczy-
Nie chcę jej.
Mimo, że jej pragnę.
O miłości.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania