Lubię Lublin
Lubię to miasto
Jego atmosferę
Lubie duże place
Choć nie jest ich wiele
I lubię Lwa przed zamkiem
I Krakowską Bramę
Która wśród turystów
Wielki wprowadza zamęt
Lubię przechadzać się nocą ulicą
I patrzeć na lampy
Tak ładnie świecą
Lubię staruszków pewnych swej miłości
I lubię tych młodych
Co się ledwo znają
Oni nie wiedzą jak bardzo się kochają
Lubię studentów
Z uniwersytetów
I kamień nieszczęścia
Co mi przyniósł szczęście
I koziołka w herbie
I nie wiem co jeszcze
Komentarze (18)
Proste rymy prosty wiersz ale ma urok nie powiem że nie;) lokalny patriotyzm umiera a tu chwała Lublinowi wierszem nietypowe;) aż ma się ochotę odwiedzić to miasto;)
Kiedyś na wiksie w Lublinie ktoś ukradł mi drinka. Nie lubię Lublina.
Fajny lublinowski wiersz ;) Pozdrawiam.
Bardzo ciepło o ulubionym mieście, ładnie, 5 :)
Jeżeli to na konkurs o mieście Lublin, to nie wróże utworowi dużych szans. Jest to wierszyk 6 latka. Ile masz lat? Chyba więcej.
Nie, no wiersz pisany kiedyś z nudów, do rymów, których nie jestem wielbicielką. To ma być humorystyczne, a nie brane na poważnie
Lori , nie jest humorystyczne.
Neurotyk Widocznie mamy inne poczucie humoru :)
Lori , raczej Ty, w tym wierszu go nie masz:)
Neurotyk rozumiem, że chcesz wywołać jakąś kłótnie czy coś w tym rodzaju, ale naprawdę miało to być humorystyczne, a wyszło jak wyszło. Jednak jak możesz przeczytać, niektórym może się podobać.
Lori, krytyka nie jest wojną.
Podoba im się, a mnie nie. Już masz podzielone zdania.
Miłego wieczoru:)
Muszę się zgodzić, że to to jest bardzo infantylne.
Nigdy nie byłem, ale planuję odwiedzić w tym roku
Ja tam wolę Koniec świata. 5
Ja lubię Kraków, wdychać jego smogowy oddech, patrzeć na szare ulice i przygnębionych ludzi. Wiersz jest w porządku, maluje jakiś tam obraz przed oczami czytelnika, ale nie powala na kolana. Brakuje w nim czegoś, zwłaszcza ta końcówka nie pasuje, może ci, którzy w Lublinie byli są w stanie sami uzupełnić listę, ale reszta nie połapie się w temacie. Tekst wydaje mi się za prosty. Zostawiam bez oceny. :)
Do Krakowa jest tak straaaasznie daleko ;(
Szczur, to chyba dobrze ;) nie wszyscy się duszą.
Brzmi mi to jakimś znanym wierszem, jak sobie przypomnę, to napiszę jakim. Lublin znam doskonale. W Bramie Krakowskiej największy zament jest podczas Karnawału Sztukmistrzów, albo Jarmarku Jagillońskiego. Grunwald wtedy wysiada.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania