*** (...lubię mówić i nie cierpię własnego głosu)
lubię mówić i nie cierpię własnego głosu
kocham pisać i nie cierpię własnego pióra
kocham mówić tak: "Kocham", skrzydła albatrosa
podcinam jak straszna cenzura
do "głosu" chcieć rymu szukać bez patosu
do wersów akordy bez septym i kwint
pisać wiersze białe jak nieobrobiony marmur
nie sztubacko złote jak klimt
sprzedaję błahe namiętności, słodycze
zerwanych owoców intymności, furda!
krajam się i sprzedaję na części
jak najpospolitsza [...]
dojść prostoty słowa takiego jak "rozkosz"
nie rzucać się tylko w jego cierpkim miąższu
od imponderabilii, epitetów, od rozmów
zachęcam was wszystkich do postu
Komentarze (10)
nie rzucać się tylko w jego cierpkim miąższu" to jest ok.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania