*** (...lubię mówić i nie cierpię własnego głosu)
lubię mówić i nie cierpię własnego głosu
kocham pisać i nie cierpię własnego pióra
kocham mówić tak: "Kocham", skrzydła albatrosa
podcinam jak straszna cenzura
do "głosu" chcieć rymu szukać bez patosu
do wersów akordy bez septym i kwint
pisać wiersze białe jak nieobrobiony marmur
nie sztubacko złote jak klimt
sprzedaję błahe namiętności, słodycze
zerwanych owoców intymności, furda!
krajam się i sprzedaję na części
jak najpospolitsza [...]
dojść prostoty słowa takiego jak "rozkosz"
nie rzucać się tylko w jego cierpkim miąższu
od imponderabilii, epitetów, od rozmów
zachęcam was wszystkich do postu
Komentarze (10)
nie chce się domagać atencji, ale fakt że ludzie wolą siedzieć nad opowiastkami z grindra kraja mi serce
Skoro zachęcasz do "postu" to masz!
nie wiem czy do końca się zgadzam z podmiotem lirycznym
Ja nawet nie wiem co w tym mixsie mam wyłapać.
Blendujesz pobad moją pustą stodołę 😂
Ponad*
Rapapapapa rap! Nie lubię tego gatunku.
"dojść prostoty słowa takiego jak "rozkosz"
nie rzucać się tylko w jego cierpkim miąższu" to jest ok.
Jesteś autorze narwany, trochę ogłady by Ci się przydało. Tak na moje oko. 😉
To jest ok.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania