Lubię ver. 2
Lubię. Lubię wąchać twoje włosy.
Po nocy.
Lubię jak się śmiejesz. Ze mnie, mną. W sumie.
Kiedy kichasz. Kiedy kochasz. Kiedy patrzysz na mnie. Lubię.
Lubię kiedy piszesz. Do mnie o sobie.
Lubię cię słuchać. Lubię cię czytać. Lubię czuć. Cię obok. Lubię rozumieć.
Lubię ciszę między zdaniami.
Lubię kiedy nic nie mówisz
a ja już wiem. Lubię twoje zwyczajne rzeczy.
Jak poprawiasz włosy. Jak na chwilę odpływasz myślami.
I lubię jak wracasz.
Lubię kiedy dzień jest długi a my się w nim trochę gubimy.
I potem znajdujemy się znowu gdzieś przy stole.
Choć bardziej przy oknie, częściej w łóżku.
Lubię kiedy mówisz „chodź”. Bez powodu.
Lubię Cię lubić.
Ale nie lubię, gdy nie widzisz. Mnie.
Komentarze (8)
Myślę, że ona nie nie widzi, bo wszystko co napisałeś wczesniej za tym przemawia. W tym Twoim lubieniu wyczytuję też jej lubienie Ciebie.
Czasami myślimy, że ktoś daje nam za mało, bo chcemy więcej... jak się kocha to zawsze chce się więcej. I dobrze, a potem wystarczy spojrzeć raz jeszcze i zobaczyć, że to co mamy to ogrom.
Trochę się pogubiłam w komentarzu, ale chyba zrozumiesz. Zrozum, i szczęścia życzę :)
Zgapię od Garści, ale co tam: Lubię Twoje wiersze.
Rozumiem. Z tym że też rozumiem inne rzeczy. A staram się na nie nie zwracać uwagi, mimo że gryzą czasem. I malowanie wszystkiego w jaskrawych barwach nie jest w sumie dobre, ale mimo to pomaga delikatnie na wyprostowanie głowy. A raczej uniesienie jej.
Ale to wiesz, życie.
Ja za to lubię Twoje 👌
Wiem, znam, rozumiem.
Dobra, ten jeden raz Ci wybaczę xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania