Po pierwsze to epilog oznacza końcową część utworu. Jeżeli nie jest to koniec to Twój utwór jest prologiem. Tytuł, coś mi w nim nie leży. Może później wyda się bardziej trafny, jestem niezwykle ciekawy jak ujmiesz Lucyfera, od wieków krzywdzonego opisami porywnującymi go z szatanem... Troszeczkę wyczułem chaosu w tłumaczeniu babci, jak mówiła gdzie jest i co otrzyma. Ogólnie jest fajnie i myślę, że rozwinie się w coś naprawdę potężnego ;) 4
Zgadzam się z Tobą. Pisałam na szybko i jest dużo do poprawki. Jeszcze nad tym wszystkim pracuję i będą zmiany. Tytuł też nie jest do końca opracowany. Dziękuje za cenne uwagi. Pozdrawiam.
Jeżeli postać samego Lucyfera się pojawi to go zostaw. Szczerze mówiąc mnie zaciekawił, ale w połączeniu z wydarzeniami z tekstu trochę wydał mi się dziwny. Jednak wszystko może się zmienić z czasem kolejnych rozdziałów ;)
Hmmm Lucek ma tu chyba ujęcie bardziej metaforyczne, jako ciemna strona mocy. Treść na 4, tytuł mnie zainteresował, ale sam tekst trochę rozczarował. To co prawda dopiero prolog, może potem pozytywnie mnie zaskoczy :p Całość wydała mi się nieco... dziwna? Moim zdaniem za krótki tekst, opis nadprzyrodzonych widzeń powinien być bardziej rozbudowany. Takie hop siup przejście z urodzin, do wyboru między heaven i hell, też wydał mi się dość dziwny. Zastanawiam się również czy "ciemność" drogi niebios ma jakiś wymiar symboliczny w sensie - ciemnota = niewiedza, tajemnica, niebezpieczeństwo :p Anyway wierzę, że rozwiniesz z tego dobrą historie, jak na razie 4.
Może być ciekawie, choć tytuł nie przyciąga. Poczekam do pierwszych rozdziałów i zobaczymy co wyniknie. Nie będę psuł oceny trójką, to dam 4 na zachętę :D
Komentarze (6)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania