Ludzie

Wyszłam raz z domu na zakupy.

Po drodze spotkałam grupę młodzieży.

Ot tak, szli ramię w ramię, blisko siebie, jednak daleko.

 

Zapytacie pewnie: dlaczego?

 

Wyglądali, jakby się spotkali na siłę.

Każdy w telefonie, nie widząc siebie nawzajem,

nie dostrzegając, że przed oczami mają piękna jesień, o której mogliby porozmawiać, popijając kawę lub herbatę.

Ich uwagę przykuwały jedynie ich telefony.

 

Dziwne zjawisko.

 

Lecz czy napewno nieznane?

Ostatnimi czasy cały czas powtarzamy w kółko słowa: „Ach, ta młodzież, tylko w tych telefonach”.

Ale sami lepsi nie jesteśmy.

Już nie czytamy książek, nie spotykamy się na niedzielny obiad lub na wieczorny spacer w delikatnym zimowym mrozie.

To zanikło.

Przez co?

Czy to wina dzisiejszej rozwiniętej technologii lub niedawnej pandemii?

Wydaje mi się, że tak, lecz nie do końca.

Ludzie zamknęli się na siebie nawzajem, nie chcąc dać się poznać komuś innemu.

Bo boją się, że otworzą się przed kimś złym, nie dobrym, który ich zrani.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania