Ludziki
z tobą
na ustach święte wojny
światowe osobiste mentalne
dobre zabijanie dosłownie
i w przenośni
grzechy na franczyzę
sieciówki hipokryzji
ajenci w imię twoje
i nasze
sumienia
w leasing
na wygodne raty
odroczone myślenie
do końca życia
prawda w regulaminie
małym drukiem
klikam akceptuję
zanim zdążę poznać
zbawienie w pakietach
premium i basic
dla lepszych i gorszych
choć wszyscy tak samo i sami
miłość
na próbę
czternaście dni darmowych
potem reklamy subskrypcja
i automatyczne odnowienie
twoje imię w reklamach
między promocją a strachem
przyklejone do każdego
kto gotów się sprzedać
a my
wierni i zmęczeni
z ustami pełnymi haseł
i pustką pod językiem
uczymy się krzyczeć nie mówić
wierzyć zamiast wiedzieć
i iść
byle razem byle przeciw
Komentarze (10)
A na poważnie, trochę tak miało być, obojętność jak już wspomniałem, ale jednak coś mi się tam potknęło. No wiesz, nie poprawiam. Więc po ptokach.
Dzięki Ninjo za obecność 🖖
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania