Ludziki
z tobą
na ustach święte wojny
światowe osobiste mentalne
dobre zabijanie dosłownie
i w przenośni
grzechy na franczyzę
sieciówki hipokryzji
ajenci w imię twoje
i nasze
sumienia
w leasing
na wygodne raty
odroczone myślenie
do końca życia
prawda w regulaminie
małym drukiem
klikam akceptuję
zanim zdążę poznać
zbawienie w pakietach
premium i basic
dla lepszych i gorszych
choć wszyscy tak samo i sami
miłość
na próbę
czternaście dni darmowych
potem reklamy subskrypcja
i automatyczne odnowienie
twoje imię w reklamach
między promocją a strachem
przyklejone do każdego
kto gotów się sprzedać
a my
wierni i zmęczeni
z ustami pełnymi haseł
i pustką pod językiem
uczymy się krzyczeć nie mówić
wierzyć zamiast wiedzieć
i iść
byle razem byle przeciw
Komentarze (20)
dobre na całym dystansie
Trochę się pogubiłem. Ale zawarłem co chciałem. Dzięki Grain.
świetne, gniewne i gorzkie.
Miało być z delikatną obojętnością. Ale, natura wzięła górę. Dzięki Domi 🖖
Czyta się od strzała i to jest trochę problem. Nic się tu nie potyka, za długo jedzie tym samym torem. „Sumienia w leasing” zostały mi najbardziej. Pzdr.
Za szybko? Często to słyszę... 🥲
A na poważnie, trochę tak miało być, obojętność jak już wspomniałem, ale jednak coś mi się tam potknęło. No wiesz, nie poprawiam. Więc po ptokach.
Dzięki Ninjo za obecność 🖖
To "Za szybko" to na plus - czyta się na jeden oddech, tylko fajnie jak by coś pękło.
NinjaC Hm... To by się w sumie dało zrobić.
NinjaC no nie wiem. Trochę na siłę poszło
JagVetInte, przekaz mocny, forma grzeczna ;)
Podsumowałeś
na smutno. No ale tacy bywamy.
Wiersz ma świetne frazy, momenty, które zostają, które innymi słowami cisnęły, cisną, czy cisnąć będą się na usta. Ładnie nas wypowiedzialeś, dobitnie.
*tacy jesteśmy
"Ludzie nigdy się nie nauczą"
Dzięki 👌
"byle razem byle przeciw" - w punkt
"wróg mojego wroga"
Zawsze, wszędzie. Naraz.
Bardzo dobre.
Świetnie się czyta, super oryginalny tekst.
Pzdr.
Dzięki, czasem nałożę myślom obroże.
Pozdro i uszanowanko, po raz pierwszy 🖖
Życie ciągle w ramach systemu. Zakazy i nakazy i wiara z nadzieją.
Tylko dlaczego zjadamy siebie?
Nikt nie jest ponad i nikt nie jest beznadziejny. Dajmy sobie żyć i być.
Pozdrawiam niedzielnie
No właśnie, siebie i siebie nawzajem.
Pozdrawiam, już poniedziałkowo. Weekend Kucharski.
Dobre i daje do myślenia
Dzięki za obecność Sokratesie 👌
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania