Lukier
Przyszła zima
zatrzasnąłem jej drzwi przed nosem
i choć dzwoni dzwonkiem
z wróbli i z sikorek
nie otworzę
pomimo zamkniętych drzwi i okien
zimno mi w środku
zamykam oczy
za zasłoną z powiek
obraz
miłość różowolica
w futrze z wielkiej niedźwiedzicy
a serce zamiast na dłoni
trzyma w rękawicy
z miejsca zapadam się w fotel
jak w watę cukrową
jak w płynny lukier
jak w sen.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania