Luminiowy jęzor
Jak to ja, nigdy nic mi nie klika. Popchaj proszę na pracuj.pl moje cv.
-Tam jeszcze jest list motywacyjny preferowany Mamo. Nic więcej nie wysyłam, niech obejdą się bzy czy bez .
Więc kiedy jechałam na wyznaczoną godzinę na rozmowę, bo oddzwonili, śnieg w maju sypał mi na szyby.
-To kiedy do nas pani przyjdzie?
-Muszę się zastanowić. Przecież nie powiem, że na drugi telefon czekam, aaaaa tam była też kupa śmiechu.
Pytanie: na czym była pani ostatni raz w kinie?
-,,Wszystko albo nic,, ejjj, to był ten dzień, gdy ostatnim seansowo został, parkometr nie działał i gdy zdyszana wpadłam przed kasę, okazało się, że tylko my dwie chętne do obejrzenia jesteśmy. Po durnej rozmowie, że chce bardzo, tylko dla nas dwóch bab uruchomiono kino.
Więc tak oto, dzięki łutowi szczęścia, weszłam w 10 osobowy team bez zaplecza, nikogo za plecami, tylko ja sama.
-I jak się pani u nas pracuje? Prezes zapytał
-Jeszcze tu jestem!-poleciało szybciej, niż pomyślałam. To tam, pierwszego dnia mojej nowiutkiej pracy, na Bossa na parkingu wpadłam, idąc z zespołem. Takiego łuku, bez słowa omijającego, z oczami rzucającymi błyskawice, nigdy swoim new Beatlem nie zmanewrowałam, jak z ulubionym Bossem pod kasztanem na kostce brukowej. I gdy minął okres próbny, zwrotnie hasło prezesowskie poleciało, że będziemy negocjować, po czym kadry o mój podpis poprosiło. Och, siedziałam i czekałam na rozmowę, bo to żadne negocjacje i nie podpisze bez dwóch zdań. Gdy krzesło godzinę grzałam, przez drzwi usłyszałam, że ktoś robił durnia z prezesa i nie zasłużył sobie. Więc, gdy moja kolej przyszła i zapytałam, czy tak wygląda negocjacja, że podpis tylko mam złozyc na przygotowanym świstku, to dodalam, że robi ze mnie durnia, a nie zasłużyłam.sobie na to, i wyszłam... poleciało jeszcze pytanie, czy a pani zależy na pracy u nas? ...moje bardzo i drzwi zamknęłam...
Komentarze (12)
Lumi : Utwór o odnalezieniu Siebie: na pochybel codzienności. 😌
Utwór o języku:) gdy mówisz że nie chcesz żadnych % 🤣
Lumi : " no przecież Ci piszę ", Atymitu: owinie do kolacji... 😂
Lumi : PSss... My się tam uprzednio rozpisaliśmy Grafomanicznie, do poziomu: " kawkę Sobię zróbmy ".. 😳🙄😂
Paris_Catacombes też mi zaschło 😂
Lumi : to sznur od żyrandola niech wisi narazie... 😂
Paris_Catacombes czyli jest jakieś jutro 🤣
Lumi : ta, zaraz znajdę lotkę, to nawet rozrywki nie zabraknie... 😂
No i proszę… od „kawki sobie zróbmy” do „jest jakieś jutro” — fabuła rozwija się szybciej niż myśli po pierwszym łyku. 😂
Lumi : no ale ja nie wiem, czy to etyczne... 🧐
Paris_Catacombes nie boisz sie że z szelestem ta lotka wyleci z lodówki?zahaczając o reklamówkę z sercami czy płuc ami?
Lumi : ZNOWU?!. 😂🙄
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania