Łupu - cupu
Lubię, gdy się burzą fale, wtedy idę o krok dalej
i patyczkiem mrówkę gniotę, niech się bierze za robotę...
*
Wiersze chce dziś każdy pisać, jakby rodził się poetą,
a to trzeba jeszcze umieć, czy rozumiesz to kobieto?
Nie wystarczy w gnojowicy łeb swój schować do połowy,
chyba o tym nie słyszałaś: ryba psuje się od głowy.
Wtedy gnioty straszne płodzi, jednak zachwycona wielce,
snuje jakieś chore wizje, bo ma w planie dopiec elce.
Nie wie, że ta wciąż się śmieje, kiedy widzi te starania,
bo to żadna jest poezja, ot papierek do ścierania,
może kurzu, więc łap ścierę zamiast raczyć grafomanią.
To ci pewnie lepiej wyjdzie, będzie nieszkodliwą manią.
Komentarze (163)
„i patyczkiem mrówkę gniotę” — jesteś straszną sadystką :)
Powiało niezadowoleniem, rozgoryczeniem, w końcówce nawet moralizatorstwem. Tak ogólnie, czy masz kogoś konkretnego na myśli? Słuchającemu dość po słowie, dla tych mądrzejszych szkoda choćby kropki nad ypsylonem. Ja też czuję się podobnie, ale tylko w parzyste dni, dlatego wtedy nic nie piszę, nie chcę swoim negatywizmem zarażać innych.
Ktoś dał ci jedynkę, widocznie bardzo cię kocha (rozumiejąc to jako nienawiść w sensie ujemnym). Ale, że dziś parzysty dzień i potrzebuję kilku pięknych słów, po których mógłbym wygramolić się z dołka, podnoszę średnią, choć wciąż moim zdaniem jest krzywdząca.
Pewnie, że mam na myśli. dziewczątko, po moim krytycznym komentarzu, nie wstrzymało ciśnienia, bo przecież we wlasnym mniemaniu pisze dobrze, a prawda jest taka, że nawet nie wie czym jest metafora i ptaszka sobie porownala do słów, w tym sensie, ze ten ptaszek jest słowami. Bzdura totalna, ale że na opowi grafomanstwa do bólu, więc tu w jej obronie cale piekło poruszone.
Dziewczątko napisało glupi wierszyk, ja odpowiedzialam w tym samym tonie i tyle. Jeszcze musialam się starać, żeby na tym samym poziomie, bo taki rym to z lamusa, ale skoro Dziewczątko takim...
laura123 Aha, taki pojedynek na wierszyki, ciekawe...
Narrator nawet nie pojedynek, bo to nie ten poziom... ot, rada, zeby Dziewczątko czegoś praktycznego się nauczylo, bo do pisania piezji, to talentu przecież trzeba... a tego nie posiada.
poezji - korekta
"nawet nie wie czym jest metafora i ptaszka sobie porownala do słów, w tym sensie, ze ten ptaszek jest słowami. Bzdura totalna, ale że na opowi grafomanstwa do bólu, więc tu w jej obronie cale piekło poruszone" - nieładnie Lauro mogąc pomóc, tej pomocy nie udzielić, prawda? A więc dla Twojego dobra - prostuję.
Nie masz racji, metaforyczne porównanie słów do ptaków jest od bardzo dawna znane, nawet utrwalone w przysłowiach: "Słowo wróblem wyleci, a powróci wołem".
https://wsjp.pl/index.php?id_hasla=7701
A tutaj dowód żywotności tego metaforycznego porównania:
https://www.youtube.com/watch?v=tBudik8cAuQ
_______________
I jeszcze: "bo to żadna jest poezja, ot papierek do ścierania.
Może kurzu, więc łap ścierę zamiast raczyć grafomanią"
Może kurzu...
Nie wynika z kontekstu, że chodzi o wątpliwość, ale o akwen, więc morze piszemy z -rz- w środku.
Wrotycz jeszcze nie mnie nie zapomniałaś, bo ja tobie już dawno... ciekawe, co by Leszek pomyślał na wzmiankę, że znowu mnie szukasz, przecież ma ciebie za osobę "zacną". Oj, stracisz w jego oczach...
Porownanie jakie przytoczylas, fakt znajduje odniesienie, ale nazwanie słów ptaszkami, to inna bajka.
Wynika z kontekstu, ze może chodzić o wątpliwość i mnie o tę wątpliwość chodzilo. Poza tym "morze kurzu", to już dopelniaczowka, a kto lubi?
Idę po Leszka, niech zobaczy kto kogo zaczepia...
laura123 Jeśli „dziewczątko”, to moim zdaniem, ma prawo do błędów, należy się jej wyrozumiałość w tym trudnym okresie wchodzenia w dorosłe życie. Poza tym każdy ma prawo pisać na co tylko ma ochotę, jak długo nie obraża innych. Bądź tolerancyjna i wspaniałomyślna, a od razu poczujesz się lepiej.
Narrator, ale ja się bardzo dobrze czuję... szczególnie kiedy widzę te ataki na mnie...
Poza tym na portalu literackim, obowiązuje dbałość o sztukę pisania, tego mnie Wrotycz uczyła, bo wtedy nie była taka toleracyjna dla początkujących. Walkowala mi, że tylko krytyka może mnie czegoś nauczyć, dlatego otoczyla mnie opieką, niczym siostra.
Dziwię więc się trochę, że przez kilka lat tak zmieniła zdanie i polubiła grafomanię... no cóż. We.mnie jednak ta nauka została... jak to mówią, czym skorupka za młodu itd.
laura123 Eh, za bardzo się przejmujesz takimi głupstwami. Następnym razem jak coś takiego opublikujesz, daj tytuł „Woolloomooloo”.
Narrator dla mnie poezja nie jest glupstwem, gdyby była, to bym pewnie w szufladzie siedziala.
Miłego...
laura123 Nie poezję miałem na myśli, tylko czyjeś komentarze. Wzajemnie...
Narrator a te, to akurat mnie bawią.
Zobacz taką Szpileczkę i jej szczyt hipokryzji... napisze ktoś rymem, pędzi niemało się zabije, bo rym do niczego, ale kiedy tematyka mnie ma niby obrazić, wtedy Szpilka rymu nie widzi, jeszcze się przyłączy do grafomanii, wiec powiedz, jak ja mam się nie śmiać?
Niewykonalne... ?
Lauro, nie atakuję, nie czynię żadnych wycieczek ad personam (i nie komentuję Twoich straszeń:), jedynie zwróciłam uwagę, że czynisz błąd, zapewne wynikający z niewiedzy, podważając sens metafory.
Nie rozumiem, dlaczego chcesz w nim pozostawać? Lepiej przyznać się do pomyłki.
A może po prostu dalej nie jesteś przekonana co do ptasiej metafory?
Lauro.
Po pierwsze, zauważ, w przysłowiu słowo nie jest porównane do wróbla, ale wróblem wylatuje.
Po drugie, naprawdę w literaturze to częsty motyw, zobacz:
Krzysztof Kamil Baczyński
Słowa do deszczu
Moja dziewczynko z porcelany,
kiedyś to mi się stłukła?
Te białe ptaki to są słowa,
którymi czas o okna stuka.
(...)
__________________
Ewa Lipska
Ostatnie słowa
(...)
Może lepiej
że nie zdążyliśmy
powiedzieć sobie
tych ostatnich słów.
W ostatnich słowach
zamknięty jest głuszec.
_______________
Małgorzata Hillar
Myślałam, że mogę mówić
(...)
Kiedy otworzyłam usta
zamknąłeś je
swoimi wargami
Cofnęły się słowa moje
schowały się we mnie
jak ptaki lękliwe
Teraz
już tylko czasami
wyglądają oczami
______________
Pozdrawiam.
Wrotycz masz:
''Ptaszek''
schronił się we mnie
ptaszek z piosenką
uwił już gniazdko
i trele składa
czy ja mu będę dobrym schronieniem?
gdy we mnie mróz i ziąb i deszcz wciąż pada?
I tu wg słów Autorki, ptaszek to niby słowa i niby ta metafora odnosi się do pisania wierszy.
Tymczasem można na upartego dopatrywać się, że Autorka poczuła w zimie wiosnę, może jakaś miłość, jednak po jakichś tam przeżyciach, nie wie czy jest na nią gotowa.
Dlatego napisałam, że nie można w ten sposób tworzyć metafory, bo ona ma funkcję przenosi. Słowa mogą ptakiem lecieć, ale nie ptakiem być.
Zaprzeczysz?
przenośni - korekta
Mało tego ''składa - pada'', rym gramatyczny, dokładny, banalny.
Wena (w słowach) jak ptaszek? Czemu nie?
Jak najbardziej uprawniona metafora. Pegaz ma skrzydła, Lauro, i czemuż w postaci ptaszka nie mógłby uwić gniazda w podmiocie lirycznym, w jego wewnętrznej przestrzeni?
Wiesz, geneza poezji jest ściśle związana z muzyką (trele), w ubiegłej erze (np. w starożytnej Grecji ale generalnie wszędzie tam, gdzie powstawały skupiska ludzkie) śpiewano poezję. Liryka ma etymologiczne odniesienie do instrumentu muzycznego (liry).
Sympatyczny i smutny wiersz, biorąc pod uwagę samoświadomość podmiotu (dwa ostatnie wersy).
Rymy?
(...)
już tylko czasami
wyglądają oczami"
Hillar - a takie coś!:)))
Wrotycz, czegoś mi tego nie pisała, kiedy zaczynałam przygodę z poezją? Jechałaś wtedy po mnie niesamowicie i wytykalas każdy błąd, a takie rymowanie u mnie, jak w tym wierszyczku, obśmiałabyś na cały portal...
Dzisiaj ci się grafomania podoba, uzasadnienie znajdujesz, to po co była mi ta szkoła, która mi dałaś?
W tym gniotku nie chodzi o to, że slowo jest jak ptaszek, tylko że slowo jest ptaszkiem "wchodzi we mnie ptaszek" i coś tam robi... normalnie prawie porno.
Oj, wrotycz...
laura123 - dla mnie i nie tylko dla mnie (co widać w zacytowanych powyżej fragmentach wierszy uznanych poetów) metaforyczne utożsamienie słowa z ptakiem jest jak najbardziej poprawne.
Słowa wszak, jak od dawien dawna wszem wiadomo: wyfruwają z ust lub spod palców. Są uskrzydlone zanim je wypowiemy lub napiszemy. W przenośni oczywiście.
Słowo może być wróblem, sową, sępem, krukiem, głuszcem, sikorką, orłem... no i po prostu ptaszkiem.
Fakt, że Tobie skojarzyło się z genitaliami o czymś świadczy, ale nie zamierzam tego analizować.
Wiersz, który atakujesz, daje czytelnikowi pewną dowolność interpretacyjną. I okey.
Na pewno jest delikatny i smutny.
_________________
Obśmiewaniem rymów czy wierszy na cały portal zajmujesz się Ty, nie ja. Kto Ciebie tego nauczył? Na pewno nie aktualny Admin z Ósmego Piętra ani Jerzy-Alchemik, tym bardziej eka/Wrotycz.
Przypominam sobie, że kiedy u nas zadebiutowałaś, dwa, może trzy Twoje teksty skomentowałam sugerując, że warto je pozbawić prozaiczności. Zmetaforyzować ciekawiej. I tyle mojej 'nauki'.
Pozwolę sobie na tym komentarzu zakończyć dyskusję.
Pozdrawiam, życząc wgłębienia się w teorię literatury, szczególnie w środek stylistyczny będący metaforą.
Wrotycz ty chyba piszesz o kimś innym, bo na pewno nie o mnie, ani o sobie. Lazilas za mną od samego poczatku i pilnowałas moich wierszy niczym suka Pawłowa i to przez ciebie czesto stamtąd odchodzilam, tak samo jak teraz.
Jedyny "wolny czas" od twojego jadu, był wtedy, kiedy stanęłam w twojej obronie, gdy barteczekm pojawił się na portalu, a ty byłaś przerażona, bo tak jak mi, tak samo jemu, niszczylas zycie na każdym kroku.
Tylko, ze ja o tym nie wiedzialam, a raczej wiedzieć nie chcialam, bo zaufalam tobie.
Na szczescie z Bartkiem wszystko sobie wyjasnilismy, bo przez dlugi czas, po tym jak poznalam twoją obłudę, miałam straszne wyrzuty sumienia wobec tego chlopaka. Wiem też za co się na nim mscilas. Żenujący powod, powiem ci tak między nami.
Ty mnie uczyłaś, razem z Dorotą. Więc teraz mozecie sobie pogratulować. ?
Robisz krzywdę tej dziewczynie, ale o tym wiesz, niemniej ani ona pierwsza, ani ostatnia, ktorej robisz wodę z mózgu, znajdując uzasadnienie dla tego ptaszka... ?
Ale innej twojej wypowiedzi nie spodziewałam się.
Ty byś nawet do piekła poszła, gdybyś wiedziała, ze mozesz mi tym dopiec... i to mnie bawi. W twoim wieku taka zajadlosc... swoją drogą powinnaś pójść do fryzjera, kosmetyczki, może na jakiś masaż, bo strasznie zaniedbana jesteś. Inwestuj w siebie, może chociaż humor ci się poprawi, a i moze dzięki temu poznasz kogoś... pogody ducha w Nowym Roku... ?
laura123
Myślałem, że jesteś na jakimś poziomie. Jednak pokazałaś dno tym komentarzem. Jesteś niczym. Zwykłą wszą. Atakowanie i pozamerytoryczny sposób argumentowania jest najgorszym i najpodlejszym atakiem na oponenta. Wrotycz ma klasę, a ty jej do pięt nie dorastasz, w niczym. Wyczerpałaś argumenty i zaczęłaś ją obrażać ad personam. Wiesz jak się nazywa osoba, która dokonuje takiego ataku? Nie chcę pisać bezpośrednio, więc napiszę, że jesteś miernotą i podłą kreaturą. Wyłazi z ciebie na każdym kroku obornik, gdzie się pojawisz tam zostawiasz smród i owsiki. Lubisz się napawać tym smrodem i kochasz samą siebie. Jesteś nieszczęśliwą i biedną, opuszczoną kobietą, ale to nie upoważnia ciebie do wredoty. Mienisz się w akcie przyzwoitej katoliczki. Twój Pan bardzo martwi się o ciebie. Byłaś zapewne u spowiedzi i czy odmówiłaś pokutę?
Żal mi ciebie, ale nie podam ci ręki. Jednak doradzę ci, że musisz sama wyjść z tej nienawiści, która cię zżera od środka. Wyjdź i otwórz swój gniew, a poczujesz się lepiej i może dzięki temu poznasz kogoś... pogody ducha w Nowym Roku... ?
o kuźwa... zaczyna sie serial i wypominki ;)
Akwadar zdążyłeś się przelogować;)))
Celina na co przelogować, Cselinko?
Z inspekcji na akwadora.
Celina a niby po co mialbym być inspekcją?
Akwadar ty już dobrze wiesz po co.
Celina nie wiem. Jak mam pizdnać między oczy i powiedzieć jakim jesteś baranem, to zrobie to z akwadara.
Po to był akwamen i po to jest akwadar ha, ha, ha
Ale w sumie mogę być i inspekcją - dobrze prawi hi, hi, hi
Celina a teraz uważaj, będę sie przelogowywał na inspekcję, bo akwadar głodny i musi iść coś zjeść :))
Akwadar nie tylko możesz, ale i jesteś.
inspekcjapracy kimkolwiek jesteś weź coś pogadaj, bo ja chwilowo nie mogę :)
Celina może być, mnie tam wszystko jedno :)
Ojojoj, a to się narobiło... strach się bać.?
laura123 tu się nie ma z czego śmiać, tu jest czego zapłakać
Jesteś pusta i infantylna, więc śmiej się dalej z siebie. .
inspekcjapracy jakby coś to ja :)
Akwamen ano mogę być i tobą, a ty mną. Ta pani ma halucynacje do nicków. Po nocy jej się śnią i nachodzą ją różne kombinacje. Tak po ludzku to mi jest jej żal, ale na nic rady jak ma się zryty berecik.
inspekcjapracy Tym razem to ten Pan... :) Ale to prawda, wszędzie i w każdym mnie widzą ha, ha, ha
A mnie nie żal.
inspekcjapracy na razie, to z ciebie mam ubaw... i tego "świętego " oburzenia... dobre nawet.
laura123 nie śmiej sie ze mnie!
Akwadar ty mnie nudzisz...
laura123 to wiem, i tak ma być. Mam zamiar zanudzić cię na śmierć ;)
laura123 ale teraz jestem inspekcją ;)
Akwadar no jak, przecież ty dobry czlowiek i chcesz mojej śmierci?
laura123 kto powiedział, że ja jestem dobry człowiek?! No kto?! Zaraz dam mu w zęby!
Akwadar to musisz w lustro spojrzeć...?
laura123 ja powiedzialem, że jestem dobry?! Ja?! Niemożliwe! Musiałem być pijany :)
Akwadar to nie mój problem... inni walczą z alkoholizmem, ty też mozesz zacząć.
laura123 Pewnie, że nie twój :) A po co walczyć z alkoholem? Alkohol trzeba smakować, jest dla ludzi :)
Akwadar ale jeśli ludzie przez to upodobanie nie pamiętają już co mówią, to za dobrze nie jest. Ratuj się, dopóki jeszcze drogę do domu pamiętasz.
Narka!
laura123 może i nie pamiętam, ale z głupoty i naiwności też można sie leczyć. Nie wierz każdemu, gdy mówi ci, że jest dobry, bo możesz nie zdążyć dotrzeć do domu i... sie uratować.
Narka
Akwadar dziękuję za troskę. Doceniam.?
laura123 i znowu uwierzyłaś... hi, hi, hi
Akwadar to była ironia...?
laura123 u mnie też :)
Akwadar no coś ty? Dobrzy ludzie i ironia? No zniesmaczona jestem...
laura123 twój problem.
Przez ciebie kolacji nie zjem... idź już stąd!
laura123 nie pójdę.
To sobie siedź, tylko cicho...?
laura123 nie będę cicho.
Akwadar to krzycz! ??
laura123
Wrotycz
De facto w tym kawałku występuje alegoria, bo pojęcie, do którego się ten ptaszek odnosi, tutaj nie pada. "Słowa" zostają ożywione i przedstawione jako stworzenie, które coś robi. To też jest środek poetycki, może tylko w tym przypadku niewyszukany. Klasyczny przykład postaci alegorycznych to bohaterowie bajki zwierzęcej.
W porównaniach i metaforach wymieniane są oba pojęcia wiązane podobieństwem.
laura123 nie
Zaciekawiony weź sobie ten wierszyk w ramki opraw i nad łóżkiem powies, mozesz sie też do niego modlić... pa
Zaciekawiony ha,ha znudzileś damessę poezji! Ty niedobry!
Akwadar się cieszy, jakby on nie nudził. Idź do stajni, daj koniom jeść, bo przez ten portal, to ci z glodu padną...
laura123 już padły, więc nie idę. Wolę ponudzić.
To się kobitki swojej czep, czy uciekła, bo mówiłeś do niej "laura"? ?
laura123 twój men,zwiał, gdy w szczytowniu wołałaś Akwadar?! :)
Akwadar skąd wiedziałeś? Nie, no ty jesteś geniuszem...
laura123 kiedyś napisałaś że zwiał, teraz napisałaś o mojej kobitce, więc poskladałem i mamy wyjaśnienie... nie trzeba być geniuszem ;)
Akwadar nie pisalam, że zwiał, bo czegoś takiego nie było, raczej pomylił kobiety... no cóż, kazdemu się zdarza.?
Doczekałam się osobistego biografa i psychoanalityka w osobie... totalnej mitomanki.
Wiek, wygląd, sytuacja życiowa, charakter... doprawdy, Lauro, na podstawie czego?:)
Dałaś o sobie świadectwo, kultura osobista sięgająca rynsztoku. I mizerna wiedza na temat literatury.
Na szczęście, o czym dobrze wiesz, do Twojego poziomu nigdy nie zejdę, cieszy mnie to bardzo.
Mam wrodzony wstręt do magla. Zapomniałam o tym, prostując Twój błąd.
W przyszłości tylko wskażę, nie uzasadniając, tak jak tu, obszernie.
Nie zasługujesz na żadną wymianę zdań.
Wrotycz cieszę się, że to wreszcie zrozumiałaś... od lat dostajesz baty, później się otrzepiesz i wracasz, jak bumerang.
Przyjmij do wiadomości, że gardzę tobą za krzywdy. które ludziom wyrządziłaś, bo głupi ten, kto myśli żeś ty dobra.
A teraz, won ode mnie!
Ty nie wyrządzasz, Lauro?
Ellie Victoriano, ja przynajmniej szczerze piszę, gdzie błąd i co poprawić, to zielsko niszczyło każdego, kto choć raz stanął jej na drodze.
A teraz zajmij się Eli swoimi zabawkami.
Jak patrzę na Twoje komentarze, to najczęściej widzę coś w stylu "takiego gówna dawno nie widziałam!". Ciekawe, ile osób zniechęciłaś już do pisania.
Ellie Victoriano, jak coś jest gównem, to szczerze piszę. Z grafomana poety nie będzie, więc lepiej dla niego, jak sobie inne zajęcie znajdzie.
Więc jeśli myślisz, że pisanie "jakie gówno" to merytoryczny komentarz, to... Jest to co najmniej żałosne.
Wszystkiego da się nauczyć, pisanie nie jest wyjątkiem. Niektórzy potrzebują po prostu więcej czasu, a ty zniechęcasz ich już na starcie. A kiedy czepiasz się dzieci, to jest to już poniżej wszelkiej krytyki.
Ellie Victoriano talentu się nauczysz? To się ma albo nie i i, szybciej ktoś zda sobie z tego sprawę, tym więcej wstydu sobie oszczędzi.
Talent to tylko kilka procent. Nienawidzę gadania tych bzdur w stylu "o, masz talent!" Nie, większość to nie talent tylko ciężka praca włożona w daną rzecz. Talent może jedynie pomagać w nauce i przyspieszać jej proces.
Ellie Victoriano jeżeli wierzysz w te brednie, które piszesz, to tylko współczuć... bez talentu, to można sobie pisać pamiętnik, a nie poezję czy prozę. Tu chociażby widać gołym okiem, kto ma talent, a kto męczy się tym pisaniem okrutnie i po co, wszak te treści ani nie porywają, nie mówiąc już o tym, że i czytelnik zmęczony.
W takim razie Sienkiewicza też byś znoechęcała do pisania? Jemu też na początku cienko szło, z tego co pamiętam, a nawet wyśmiewano.
Widzę to po sobie, moze nie w pisaniu, bo do tego wracam po 2 latach, ale w rysowaniu tak. Nawet nie wiesz, jak pomocne jest narysowanie jednej tylko kuli w tworzeniu czegoś bardziej skomplikowanego. Tak samo komuś w pisaniu może pomóc przeczytanie kilku wierszy i napisanie czegoś w podobnym stylu, a z czasem pracować nad własnym stylem. Do tego talent nie jest potrzebny, a praktyka.
Ellie, a co powiesz o tych dwóch harpiach szpili i ajsak ooniżająch Bogu ducha winnego, nieznanego im poetę:
https://www.opowi.pl/wrazliwosc-a65545/
I to nie był jednorazowy wybryk, tylko systematyczne nękanie. I to chamskie.
Ellie Victoriano wyobrażasz sobie rysunek bez talentu? Obraz malowany ręką kogoś, kto kto nie ma o tym pojęcia, kto nie ma zmysłu, wyobraźni, czucia... co z tego, że on się nauczy, po latach nauki, kiedy nigdy nie zbliży się nawet do ludzi z talentem.
Tak, Lauro, bo widziałam już, jaki progress potrafią zrobić osoby "bez talentu", kiedy opanują podstawy rysunku. Jeśli myślisz, ze od urodzenia potrafiły one narysować wszystko, to nie.
Obrażanie Boga to też niski poziom, ale nie niższy niż nazywanie każdego lewackim kołtunem i ad personam, a to Laura też często stosuje.
Ellie Victoriano i co im po tym progresie, co osiągają? Nic, bo wcześniej czy później i tak rezygnują, bo nie zbliżą się nawet do tych urodzonych z iskrą bożą.
Na jakichś portalikach, po zawarciu przyjaźni z większością, po wysiłkach chwalenia wszystkich jak leci, jak ochłap dostają jakieś ''podoba mi się'' i cieszą się z tego jak durni. Sukces czy porażka?
nie przypominam sobie, żebym chociaż raz nazwała kogoś ''lewackim kołtunem''. Jak już konfabulujesz, to rób to z głową...
Jak nic? Są osoby, które tworzą realistyczne portrety na zamówienie lub prace w swoim własnym stylu. Bo jednak się nie poddawały i robiły to, co kochają.
Ty nie, ale Celina już tak.
Ellie Victoriano ale mi to zarzucasz, a ja Celiną nie jestem i za Celinę nie odpowiadam.
No, to miara sukcesu... portrety na zamówienie. Szok!
A kto teraz portrety sobie robi?
Owszem, bo są osoby, które zarabiają z rysowania i nie potrzebują dodatkowych źródeł dochodu :p Zdziwiłabyś się jak dużo osób chce taki portret, karykaturę itd.
A po opanowaniu realizmu można iść dalej i tworzyć prace we własnych wariantach. Z polskiego podwórka dobrym przykładem jest Kinga, prowadząca kanał na yt BlondynkiTeżGrają, tworząca samirealistyczne pracę, gdzie sama nawet opowiadała o swoich pierwszych próbach z kredkami, pokazała te prace i skrytykowała. Ale się nie poddawała i rysowała nimi dalej.
https://youtu.be/-xb2NSnUQps
Prace*
Ellie Victoriano z tego co wiem, a mam znajomych żyjących z pędzla, to sprzedają się akty, a nie jakieś portrety. Te może się i sprzedawały, ale wieki temu. Teraz pejzaże i właśnie akty.
Idę, bo Ty sto lat za Murzynami jesteś... i to jeszcze w jakiejś krainie marzeń i absurdu.
Widzisz, Kriss Wieliczko przez długi czas dawał radę żyć z portretów, teraz uczy rysować innych i prowadzi dodatkowo kanał na yt i instagram, gdzie jego pierwsze prace też do wybitnych nie należały.
https://instagram.com/krisswieliczko?igshid=1gitprtxgxnrp
Tak samo jest z karate. Nie trzeba mieć talentux wystarczy opanować podstawy, a trudniejsze rzeczy jak kata zaczną być o wiele łatwiejsze. Jeśli myślisz, że ktoś osiągnął sukces siedządz i pierdząc w stołek, bo urodził się z talentem, to tak nie jest.
Siedząc* bosh... Już chyba godzina mnie zabija... ?
Ellie Victoriano, Bruce Lee miał talent... czy każdy może nim być, choćby nie wiem ile trenował? Nie!
To już chyba wszystko.
Bruce Lee nie byłby ani wyjątkowo dobry ani sławny, gdyby spoczął na laurach, bo "ma talent".
Ellie Victoriano o czym Ty pleciesz? Był geniuszem, łączył różne sztuki walki, przez co nikt nie był w stanie mu dorównać. To żywa legenda. Jak Presley. Lennon czy Niemen.
I myślisz, ze urodził się z nimi znając je?
Ellie Victoriano a jaki Ty masz talent?
Do czego?
W sensie chodzi ci o skalę talentu czy o dziedzinę, w której "mam talent"?
Ellie Victoriano do czegokolwiek.
Zawsze mi wmówiano, że mam do rysowania ?? Ale moje prace są baaardzo dalekie od doskonałości i mówię, jak faktycznie jest.
Ellie Victoriano ale ktoś stwierdził ten talent, czy tylko rodzina w pobożnych życzeniach?
Rodzina, nauczyciele, chodziłam też kiedyś na warsztaty plastyczne, gdzie uczyła pani z doświadczeniem. Zresztą mogę ci pokazać ostatni rysunek brzoskwiń, bo powinnam mieć zdjęcie na telefonie, to sama ocenisz swym profesjonalnym okiem mój "talent" ?
Ellie Victoriano po ''żywej naturze'' ciężko stwierdzić talent. Nie masz pejzaży?
Nie lubię pejzaży zbytnio, mam szkic na brudno kobiety, alem średnio zadowolona. Ale mogę pokazać.
Najpierw jednak brzoskwiki.
https://zapodaj.net/12fb990fb8619.jpg.html
Teraz babka. Na swoje u sprawiedliwe nie mam to, że korzystałam jedynke ze zdjęcia swojej twarzy, bo nie pomyślałam, by zrobić zdjęcie całej sylwetki, przez to twarz wyszła za duża ? Za późno się skapnęłam.
https://zapodaj.net/c07e031fbfa6e.jpg.html
Proszę bardzo, wyśmiej mnie, ja sobie z tego nic nie zrobię ??
Ellie Victoriano pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to że starałaś się upiększyć, po tej pestce widać i idealnym kształcie brzoskwinek. Ale coś ma w sobie ten rysunek, jakąś delikatność. Podoba mi się.
Teraz następny.
Akurat nie, takie sobie zdjęcie referencyjne wybrałam. Lubię rysować rzeczy, które mi się podobają.
Ale nienawidzę smaku brzoskwiń.
Ellie Victoriano obejrzałam drugie... i mam mieszane uczucia. Z jednej strony niegłupi ten rysunek, ale upiększasz... ciekawa jestem jak byś narysowała coś brzydkiego. Starą pomarszczoną twarz, masz coś takiego?
Nie mam właśnie ?
Ano drugie upiększone, ale wolałabym iść właśnie w semirealistyczne rysunki jak ten na avatarze. Ale rysowanie takich pomarszczonych twarzy też mi się na pewno przyda, tylko kartki muszę dokupić, bo nie mam...
Mogę cię jednak zapewnić, że gdybym siadła na laurach, byłby dramat... Podczas przeprowadzki, jak znalazłam niektóre prace, to je wyrzucić chciałam, mam nadzieje, że gdzieś jednak są, to pośmiejemy się jutro xD
Ellie Victoriano tu się nie ma z czego śmiać. Przeszkadzają mi tylko upiększenia, bo nikt, raczej nikt, no chyba że po operacjach plastycznych, ma tak idealne usta, oczy, piersi itd Rozumiesz o co mi chodzi, Dlatego chciałabym zobaczysz kontrast, może wtedy będę więcej wiedziała.
Oczywiście, że nie ma, ale to też nie miał być rysunek realistyczny :p
Jak narysuję, to dam znać. No ale... Kartki.
Autoportret?
Aleś dużo zrozumiał... jak zawsze.
laura123
Skoro już wyszła tu dyskusja w sprawie kto kim jest i na jakich portalach się kłócił...
Jesteś drugim kontem Betti czy nie? Bo styl pisania i kłócenia się macie bardzo podobny i od pierwszego wiersza się zastanawiałem.
(byli tacy, co sugerowali, że jesteś 25 kontem Bogumiła)
Zaciekawiony naprawdę nie wiesz? no przecież to nasza stara betti! :)
Akwadar
Nie jestem na 100% pewny, bo osoby, które długo siedziały na ósmym mogły przesiąknąć takim stylem dyskutowania. Vide przypadek Refluks.
Zaciekawiony na 101%. L23 nie ukrywa swej tożsamości :)
Zaciekawiony a jakie ma dla ciebie znaczenie? Książkę piszesz?
laura123
Bo nie wiem czy mogę ci uczciwie wytykać powrót do starych zwyczajów i cytować stare dyskusje, w których szło o to samo - o odmawianie innym prawa do pisania bo wiesz lepiej jak się poezję pisze. I tylko nie można się tych zasad dowiedzieć, bo "to oczywiste" i "nie będę rzucać pereł przed wieprze".
Zaciekawiony ja nikomu nie odmawiam prawa do pisania, jedynie informuję, kiedy coś brzmi dziwacznie. Ktoś może się z tym zgadzać albo nie, jego sprawa. Komentować kazdy ma prawo. Jeszcze. Kiedy Admin wyłączy możliwość komentowania, wtedy będziemy tylko bić brawa.
laura123 i trzeba aż napisać wyszydzające wierszydełko... ;)
laura123
Prędzej Admin pokaże kto jak oceniał.
Akwadar to jedynie odpowiedź na szyderę. Jestem po prodtu kulturalna i zawsze grzecznie odpowiadam. ?
laura123 oczywiście! Kulturalna... tylko trochę inaczej :)
laura123 nie umiesz zabawiać panów... idę sobie.
Akwadar dziękuję.
Oj, nawet z błędem ortograficznym napisane, wstydź się.
A poza tym jest to zaprzeczenia niektórych zasad pisania wierszy, które często powtarzasz, bo są tu rymy częstochowskie i to te najgrubszego kalibru: starania - ścierania.
Ogólnie może być jako satyra, choć po tym męczeniu mrówki to raczej martyrologia okiem ciemiężyciela.
Pozdrox.
A gdzie ten ort?
Rym jest pod konkretnego odbiorcę, niejako odpowiedź, więc musi być na tej samej płaszczyźnie, zeby zrozumial, a ciebie jak bolą pczy, to nie patrz.
Po pierwsze nawet nie widzisz ortograficznego błędu.
Po drugie u kogoś w życiu nie zaakceptowałabyś takich rymów. Tylko pisałabyś, że to wstyd coś takiego publikować... Oj, betti, nie widzę postępu...
Nara.
Antek, popusc gumkę w majtkach, bo jeszcze cisnienie ci skoczy, a w twoim wieku, to już niebezpieczne.
Twój wiersz Lauro jest dowodem na to jak bardzo zabolał Cię jakiś inny wiersz. śmiejesz się przez łzy i szamoczesz. Nie wytrzymałaś ciśnienia i teraz rzucasz się na oślep. Szturchasz patykiem bezsilnie innych i ośmieszasz się nazywając ich grafomanami, a przecież Ty też nie jesteś Orłem pisowni. Pomódl się, jesteś katoliczką, odrzuć złe emocje, nie grzesz pychą i nieuzasadnionym samouwielbieniem. Przykre jest dla mnie, gdy patrzę jak wszyscy się bawią Twoim kosztem, a Ty szarpiesz się, udowadniasz na siłę swój talent choć nikt tego nie słucha. Proszę Cię nie rób sobie krzywdy, zaufaj Bogu, On wie co czyni.
Wiem. Zaraz powiesz że jestem wariat i śmiejesz się ze mnie i jestem żałosny, ale to nic, ja wiem, ale nie mogę patrzeć, jak stajesz się pośmiewiskiem, a przecież napewno jesteś dobrą osobą, ciepłą i mądrą tylko zagubioną w samotności odrzuceniu. Lauro nasz Bóg nie lubi gdy się niszczymy i poddajemy grzesznym podszeptom Złego i przez niego grzeszymy.
Mruk, ty jestes księdzem czy świadkiem Jehowy?
Pamiętam, kiedyś odwiedzili mnie jacyś świadkowie i w sumie jak ty gadali, tacy dobrzy ludzie, jak plasterek do rany, po którym gangrena murowana... ale szału dostali, kiedy ich zapytałam, co sądzą o książce "Raz w roku w Skirolawkach", a przecież to fajna książka... Rany jak oni się rzucali, aż się przestraszlam. Niektórzy ludzie nie potrafią o literaturze rozmawiać, przykre, prawda?
Świetna satyra. Budzi uśmiech w tym szarym dniu.
No i dobrze, kiedy budzi uśmiech, wszak to dla jaj pisane...
"Może kurzu, więc łap ścierę zamiast raczyć grafomanią" - na pewno to "może/morze" miałaś na myśli?
Na pewno: może.
Dla mnie to nie jest zabawne. Wieje od tego wywyższaniem się i tyle, to wylanie kubła pomyj na ludzi tu tworzących. Co bardziej wrażliwi zidentyfikują się z podmiotem.
Ptaki mogą być porównywane do słów, myśli albo marzeń, jak, np. w piosence Trubadurów "Znamy się tylko z widzenia'".
Metafory zaś można czytać na różne sposoby. Wszystko zależy od wrażliwości i innych równie wartościowych cech czytelnika.
Pozdrawiam.
I nieładnie wytykać komuś w komentarzu wiek. Tak robią tylko Ci, którzy nie mają innych argumentów.
Aleś ty wrażliwy. Nigdy cię nie widziałem, żebyś potępił kogoś gdy tu lecą bluzgi wobec innych osób lub jako przerywniki.
Celina
Ano wrażliwy. I uważam to za zaletę. Piszesz, że nigdy mnie nie widziałaś, żebym potępił kogoś, gdy rzuca bluzgi wobec innych osób. Odpowiem. Po, pierwsze nie jestem tu długo, po drugie, nie śledzę każdego wątku, bo to niemożliwe, po trzecie to moja sprawa, gdzie i kogo komentuję. Bądź łaskawa pilnować własnego podwórka i sumienia. Myślę, że tak będzie w porządku.
Piecuszek uważaj, bo będziesz mną ;)
Akwadar
A to tak się da?:)
Piecuszek bogumił vel cselina ma w tym spore doświadczenie. Teraz uważa, ze każdy kto nie wypowiada sie po myśli damessy L23 to akwadar... tak tylko wspomnialem, cobyś się nie zdziwil, jak okaże sie, ze jesteś moim klonem ;)
Akwadar
Zaraz się okaże, że wszyscy jesteśmy kontami Bogumiła, który się kłoci sam ze sobą...
Zaciekawiony Ale to też już udowodnione, że połowa kont należy do bogusia a druga połowa do mnie :)
Akwadar aha. Dość to wszystko skomplikowane. Ja tu jeszcze nikogo nie znam, więc dla mnie to istny kosmos.
Dzięki za uprzedzenie:)
Piecuszek to czarna dziura :) Ale kiedy nauczysz się ignorować niektóre obiekty, to całkiem fajny ten kosmos ;)
Trzym się :)
Dziękuję za komentarz.?
E tam... moja Tunia była o niebo lepsza:)
Nawet ówczesny Bogumił przybrał miano Dodi na orgu. by napisać o mnie pochwalny tekst.
Ech... gdzie te wesołe czasy.
Łezka nostalgiczna w oku się kręci:))
Kończę, bo jeszcze łzami wzruszenia, rozmoczę stronę:))
Tak, to było dobre. I ja się wzruszylam...?
Podciągnęłam ocenę :)
Dziękuję, Befanko.
Ptaszki mają zdolność ulatywania. Widać autorka, o której wierszyk, bój się tu toczy, w porę główki nie zamknęła i słowo uciekło. Taki to przykład twórczości bez celu i sensu (nawet jeśli uznać że słowo-ptak nosi cechy metafory) i tępić za ten sposób "poezjowania" należy. Lauro Twój wiersz uderza celnie a pointa znakomita. 5
Piliery, a jaka to metafora?' - brak słów i taka pani nauczycielka j. polskiego, czytaj Wrotycz, ona to porównuje do wierszy poetów i nie wstydzi się pod tym podpisać... żenada roku. A durnie jej wierzą, bo chwali gnioty i to jedynie z tego powodu, żeby przeciwstawić się moim słowom, bo jestem jej solą w oku, od kiedy obnażyłam tę hipokryzję. Gdybym napisała, że ten wierszyk jest cudowny, to by na przykładach z literatury starała się dowieść, że pojęcia nie mam o poezji.
Ot, musi raz na jakiś czas przypomnieć sobie o mnie i pokazać wyższość. Tylko, że tak pokazuje, że śmiech na sali. Tak samo jak pisze, że ona magla nie lubi, już zapomniała jak po nocach na ósmym kłóciłyśmy się o wiersze aż musieli inni nas rozdzielać. Wtedy magiel pasował, a dziś pokazuje damę, którą nigdy nie była, bo przecież nie tylko ze mną prowadziła wojny. A kiedy każdy do muru ją przyciskał, obnażał podłość na przykładach, wtedy do Admina z płaczem... taka to klasa.
I tu, robi dziewczynie wodę z mózgu, bo przecież ten wierszyk, to gniot do potęgi, ale nie patrzy na to, najważniejsze to mi dokopać. Ludzie dla niej to marionetki, wykorzystuje ich bezwzględnie, kiedy potrzebni i nie patrzy, że krzywdzi. To nieważne. Ważne, aby osiągnęła cel.
Tylko ma z tym pewną trudność, dlatego co jakiś czas wraca jak bumerang i próbuje...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania