lustereczko

gładkie krawędzie suną po skórze

czerwony rowek rzuca cień na maskotkę

ocieram szminkę, gdy tlen uchodzi z moich warg

nie chcę już oddychać tym, co osiada na lustrze

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania