Lustro

Widzisz odbicie,

lecz go nie nie rozpoznajesz.

 

— To ja?

Twarz taka obca,

oczy zapłakane.

— Przecież ty nigdy nie płaczesz. Zawsze udawałeś twardego.

— Teraz nie umiem.

— Co się zmieniło?

— Wszystko.

 

Zostałem sam z odbiciem, które ocenia.

Które wtóruje moje zmartwienia.

Które wyśmiewa me dokonania.

Które wytyka zbyt późne starania.

 

— Gdzie byłeś, gdy Cię wołała?

— Byłem przy niej, tuż obok.

— Gdyby tak było nie siedziałbyś ze mną. Gdzie byłeś gdy płakała?

— Byłem, lecz w oczach Jej zawsze próżne były me starania.

— Mówisz więc Ona winna rozstania?

— Nie wiem, winna jedynie poddania, urazę w Jej oczach widziałem prawdziwą... bez zawahania.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Pain-in-me wczoraj o 17:12

    Ostatnio piszę trochę wierszy na Wattpadzie, gdyby ktoś chciał przeczytać:
    Tytuł: Skrzywdzony czy winny?
    Autor: Pain-in-me
    https://www.wattpad.com/story/414569745-skrzywdzony-czy-winny

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania