Gdy spoglądam czasem w lustro

Gdy spoglądam czasem w lustro,

widzę tę zmęczoną twarz.

Czemu się okrywam pustką?

Czemu jej pozwalam trwać?

 

Ccemu ty się, moja duszo,

tak do nieba rwiesz

a swawole wciąż mnie kuszą.

Przecież pisał o tym wieszcz.

 

Nikt mi czasu nie zatrzyma,

Bóg nie powie:"Kończ!",

ale słowo wybacz

nada życiu ton.

 

I z wybaczam pójdą razem,

jak dwaj kumple obok siebie.

Serce swe zamieniam w kamień

kiedy mówię "Nie wiem".

 

To co na ostatnie lata

chciałam duszy dać

"Kocham","przebacz" i "przebaczam"

z tego muszę kraść.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Starszy Woźny 2 godz. temu

    Czy ktoś mi powie jaki to rodzaj wiersza?
    Bo ja się nie znam, tylko tutaj publikuję.
    - Proszę Ja Ciebie -

  • JagVetInte godzinę temu

    Skoro ten komentarz już padł, to się biorę za produkcję masową popcornu. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania