Gdy spoglądam czasem w lustro
Gdy spoglądam czasem w lustro,
widzę tę zmęczoną twarz.
Czemu się okrywam pustką?
Czemu jej pozwalam trwać?
Ccemu ty się, moja duszo,
tak do nieba rwiesz
a swawole wciąż mnie kuszą.
Przecież pisał o tym wieszcz.
Nikt mi czasu nie zatrzyma,
Bóg nie powie:"Kończ!",
ale słowo wybacz
nada życiu ton.
I z wybaczam pójdą razem,
jak dwaj kumple obok siebie.
Serce swe zamieniam w kamień
kiedy mówię "Nie wiem".
To co na ostatnie lata
chciałam duszy dać
"Kocham","przebacz" i "przebaczam"
z tego muszę kraść.
Komentarze (2)
Czy ktoś mi powie jaki to rodzaj wiersza?
Bo ja się nie znam, tylko tutaj publikuję.
- Proszę Ja Ciebie -
Skoro ten komentarz już padł, to się biorę za produkcję masową popcornu. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania