lustro
pragnęłam tylko...
okrutnie okradli mnie ze wszystkiego niespotykanego
co w kimś kiedyś wymyślono przed laty
i tak kozły krążyły kołami
idąc coraz wolniej
wiedzieli co to strach
powinniśmy wyjechać by być w końcu wolni
choć to nie miejsce a sami się więzimy
usprawnić system w poznawaniu
nigdy
za dużo zachodu w drodze do
wolności
oglądamy na ekranach własnego żywota
kawałek wątroby cały opuchnięty
i że go nie ma
nad nią nie ma serca
a tylko lustro co odbija ekran
skąd o tym wiesz zapytano kiedyś
skoro to sama nie widziałaś nigdy
a milion oczy przed tobą recytuje
ty tylko słuchasz raz po raz przyswajasz
zaszyjmy więc w sobie monetę ze złota
tego cennego nigdy nie ma wiele
zaszyjmy więc złoto niech go nikt nie znajdzie
zaszyjmy je za lustrem
niech się nie odbija
Komentarze (6)
O jezusie chrystusie. Jedno z największych cudów, jakie tu widziałam. Nie rozumiem do końca i nawet wiem, że nie rozumiem do końca, ale to tylko działa dodatnio. Ciężko mi nawet wybrać jakiś najlepszy fragment, bo cały jest najlepszy. Dawno już nie czytałam tak ciekawego wiersza.
''okrutnie okradli mnie ze wszystkiego niespotykanego
co w kimś kiedyś wymyślono przed laty'' *.*
''i że go nie ma
nad nią nie ma serca'' *.*
Cieszę się, ze przypadł Ci do gustu :)
Dziękuję za anonimowe 5 :)
no, miazga. utwór jest taki... psychodeliczny (będzie to chyba trafionym stwierdzeniem). bdb
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania