Lustro wody
Ostatni pocałunek buszował niczym dryfująca samotnie gałaź na spokojnym jeziorze..
W myślach było tylko pojednanie i moje wargi do jego ust!Oh!
Z 5 sekund przerwy i cisza taka kiedy się umiera -nie czujesz nic (tylko jego ciepło)
Jakby to był ostatni kurs wyschniętej gałezi na tafli zimowego jeziora.
I znowu ta cisza..
Trzymająca się za ręce, wtuleni w siebie jakby wiedzieli ,że to juz koniec.
Z nadzieją,że powrocą do źródła-tam skąd przybyli.
Znali się miliony lat ,ich dusza nie była łaskawa-nie chciała.
Tutaj są tylko rysą na szkle odkupienia win.
Oby razem powrócili
Komentarze (8)
''Ostatni pocałunek buszował niczym dryfująca samotnie gałaź na spokojnym jeziorze..''
Tu masz ładny obraz, który niestety zakłóca nieco słowo ''buszował'' ze słowem ''dryfująca''
Moim zdaniem, jeśli chciałabyś utrzymać szyk tego zdania, w tej wersji mógłby wyglądać tak:
Ostatni pocałunek buszował* niczym (bez słowa: dryfująca*) samotna gałąź na spokojnym jeziorze, albo, Ostatni pocałunek dryfował niczym samotna gałąź na spokojnym jeziorze (druga wersja wygląda lepiej)
*dryfująca — jest poetyczne i nawet dysonansowe (zniekształca trochę szyk w zdaniu)
*buszował — tutaj jest ciekawie i tak samo poetycznie.
Energia jest, cóż więcej dodać mogę 🤣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania