Lustro/a
Gładkie tafle, a między nimi nieskończoność.
Stojąc pośrodku, wpatruję się w siebie.
Gładka tafla, a w niej nieznajomy.
Stojąc przed nią, wpatruję się w ciebie.
Gładkie tafle, a szorstkie życie.
Odbicie to kłamstwo, fasadowe skrycie.
Gładka tafla, symbolem celu,
By stać się drugą stroną, perfekcji, ideału.
Komentarze (10)
Dzisiaj po raz pierwszy dzielę się swoimi wierszami, dajcie znać co myślicie :)
Dobre... Przeczytaj to jeszcze raz. Czy nie jest "czegoś" zbyt dużo?
Gładkich tafli xd?
Jan Allison Klaj
W wersji ciągłej "gładka tafla" Tak jest jej za dużo, ale gdy podzielisz tekst na strofy — zobacz, jak ta fraza nabiera ciężaru, staje się motywem, kluczem do sensu.
Gładkie tafle, a między nimi nieskończoność.
Stojąc pośrodku, wpatruję się w siebie.
Gładka tafla, a w niej nieznajomy.
Stojąc przed nią, wpatruję się w ciebie.
Gładkie tafle, a szorstkie życie.
Odbicie to kłamstwo, fasadowe skrycie.
Gładka tafla, symbolem celu,
by stać się drugą stroną, perfekcji, ideału.
Janka
Dziękuję, zmieniłem
Jan Allison Klaj dodaj jeszcze przecinki i masz cudowny wiersz.
Janka 💜
Dodam jeszcze, że twoje końcowe frazy są znakomite — zgrabnie prowadzą wiersz ku głębokiej refleksji, która pojawia się dopiero po ostatniej kropce.
Wystarczy pewnie mieć głęboką wiarę w Buga?
interpretuj wiersz jak chcesz, ale nie o to mi chodziło jak pisałem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania