lux

rozsiewam skrawki blasku

małe lustereczka wypadają z dłoni

obsypują drogę którą chodzę

 

uważaj żeby nie skaleczyć

stopy

nie przegapić światełka

 

żeby kiedy zgasnę

znowu jak co dzień z uśmiechem

urodziło się

Słońce

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (43)

  • laura123 5 miesięcy temu
    A to nie peelka powinna uważać, żeby nie skaleczyć się na drodze, po której chodzi?
    I druga wątpliwość, czy kiedy gaśniemy słońce nie wstaje? Jesteśmy malutkim pyłkiem w wszechświecie, pojedyncze odejścia są mało zauważalne, a raczej widoczne dla niewielkiego kręgu osób. Czy zasadnym jest więc myślenie, że jest się pępkiem świata i po nas już nic, tylko ciemność?
  • D.E.M.O.N 5 miesięcy temu
    ty laura może jesteś pyłkiem, to i nikt nie zauważy zgaśnięcia, nawet by się ucieszyli coponiektórzy ze zniknięcia takiego okruchu kurzu. Ale JamCi jak zniknie to Słońce dostanie takiej depresji, że będziemy mieli zaćmienie tysiąclecia.
  • Grain 5 miesięcy temu
    lux perpetua
  • laura123 5 miesięcy temu
    Ale to w nas, a po nas?
  • JamCi 5 miesięcy temu
    laura123 a po nas może zostać trochę blasku albo trochę popiołu.
  • laura123 5 miesięcy temu
    JamCi, możliwe że po Tobie tylko blask... no cóż.
  • inspekcjapracy 5 miesięcy temu
    laura123 pacnij się w rudy łeb
  • laura123 5 miesięcy temu
    inspekcjapracy ty się w rudy pacnij, ja nie nie mam ''rudego łba''
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Laura nie, nie tylko blask. Ja sie nie mam za ideał, bardzo mi do niego daleko. Dlatego i światła i stopę skaleczyć można. A szkiełka i podwajają swiatło i kaleczą. Ale człowiek ma wpływ na to, co po nim zostanie przynajmniej w jakiejś części. Chciałabym, żeby zostało coś dobrego. A zostanie i to i to. Jak po każdym.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Grain :-)
  • pasja 5 miesięcy temu
    Bardzo subtelne natężenie światła bije z twoich wersów. Każdy człowiek nosi w sobie światełko które rozsiewa wokół. To ile po nas zostanie tego Słońca, zależy ile rozdamy blasku. Po nas zgaśnie płomień życia, ale nie zgaśnie wspomnienie.

    Pozdrawiam
  • JamCi 5 miesięcy temu
    No zgaśnie dla nas, zostanie dla innych. Ale jaki świat po sobie zostawię? Chciałabym uśmiechnięty :-)
  • Artbook 5 miesięcy temu
    Bardzo ładne przesłanie!
    Warto być uważnym, aby "nie przegapić światełka".
    Być może "urodzi się" z tego niejedno Słońce.
    Ujmujący tekst, pozdrawiam!
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Dziękuję za przeczytanie, zrozumienie i ślad :-)
  • Trzy Cztery 5 miesięcy temu
    Mocne skaleczenie (śmierć, albo inne odejście kogoś bliskiego) powoduje, że słońce gaśnie. Lecz, kiedy w pamięci zostały utrwalone błyski, łatwiej po jakimś czasie otworzyć oczy na słoneczny, dzienny blask.
  • laura123 5 miesięcy temu
    Nie, Trzy Cztery, tutaj peelka wyraźnie nawiązuje do siebie, a nie do śmierci kogoś bliskiego, inaczej byłoby ''kiedy zgaśniesz'', a wyraźnie stoi, ''kiedy zgasnę''
  • Trzy Cztery 5 miesięcy temu
    laura123, bo się troszczy o kogoś, kto zostanie.
  • inspekcjapracy 5 miesięcy temu
    Trzy Cztery betonu nie skruszą nawet czołgi
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Lubię Twoją interpretację, bo ona otwiera drugi wymiar. Przecież to chodzi w obie strony. I po Kimś coś dla mnie i po mnie coś dla innych.
  • pansowa 5 miesięcy temu
    Jak wiadomo lustereczka same z siebie nie rozsiewają blasku.
    Do tego potrzebne jest wymienione w puencie słońce.
    Czyli jesli coś rozsiejemy to nawet po nas coś powinno świecić.
    Powinno
    Od "uważaj" bym wyodrębnił ten trzywers.
    To osobna myśl.
    Słońce nie napisałbym z dużej litery.
    Generalnie to dobry wiersz. Przesłanie jest czytelne, a opis poetycki na poziomie.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Dziękuję bardzo i chyba uwzględnię Twoje uwagi. O słoncu myślałam też a wyodrębnienie powinno poprawić czytelność. Dzięki.
  • pasja 5 miesięcy temu
    JamCi za wikipedią:
    Słowa: Słońce (słońce), podobnie jak Księżyc (księżyc) czy Ziemia (ziemia) funkcjonują w różnych kontekstach i definicjach i zapisujemy je różnie w zależności od tego, co mamy na myśli.

    Jeśli chodzi nam o konkretne ciało niebieskie, czyli np. naszą planetę Ziemię, albo Słońce, które jest centrum naszego Układu Słonecznego – wtedy słowa te zapisujemy wielką literą. Za przykład niech posłuży zdanie: w 1969 roku odbył się pierwszy lot z Ziemi na Księżyc.
    Natomiast jeśli chodzi nam ogólnie o pospolite, bliskie człowiekowi zjawiska wyrazy te zapisujemy małą literą. Przykłady: wschody i zachody słońca, nów księżyca, najbogatszy człowiek na ziemi. Zasada ta wynika z kwestii perspektywy: obserwując piękny zachód słońca, z reguły nie myślimy o nim jako o wielkim ciele niebieskim unoszącym się w kosmosie.
    Różnica ta nie zawsze jest jednak wyraźna. Dlatego dopuszczalna jest czasem wymienność, np. najbogatszy człowiek na Ziemi. Ważne, aby trzymać się zasady, że w znaczeniu astronomicznym zapisujemy te trzy słowa zawsze wielką literą, w znaczeniu pospolitym zaś – z reguły małą.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    pasja o to mam jasność
  • zyzola 5 miesięcy temu
    Każdego dnia gaśnie czyjeś słońce, a dla innego - wstaje. Ciekawa metafora z odbijaniem światła. W ciemnościach nic się nie odbija. Skojarzyło mi się z odłamkami zbitego złego zwierciadła, które utkwiły w sercu Kaja z "Królowej Śniegu".
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Ciekawa myśl. Trochę coś w tym może być. Bo szkiełko samo w sobie, to szkiełko, nabiera cech gdy my mu je nadamy.
    Jest taka piosenka bardzo o tym. Roberta Kasprzyckiego Kaj i Gerda. Zapomniałem o tobie już dawno. Zapomniałem o tobie już wczoraj. itd. A te światełka odbite w sumie o pamiętaniu.
  • Bożena Joanna 5 miesięcy temu
    Przypomina mi się mitologia egipska, w której Ra toczy codziennie walką aby narodzić się na nowo.
    Ciekawy tekst.
    Serdecznie pozdrawiam!
  • JamCi 5 miesięcy temu
    No masz rację. My w sumie też codziennie :-)
    Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
  • laura123 5 miesięcy temu
    JamCi, weź zmień na ''zgaśniesz'', wtedy będzie miało ręce i nogi.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    ale tam ma być zgasnę
    nie musi mieć rąk i nóg
    takie oddaje to, co sobie myślałam, po zmianie oddawałoby Twoje myśli
    Obie wersje miałyby swoje znaczenie, ale ta już nie byłaby moja
  • laura123 5 miesięcy temu
    JamCi, ale wcześniej masz odwołanie do kogoś, żeby uważał, nie skaleczył się, nie przegapił światełka, więc idąc za myślą nie brzmi dobrze odniesienie do peelki. Tu powinna być kontynuacja albo wyżej też w odniesieniu do peelki, a nie innego twora. Rozumiesz?
  • JamCi 5 miesięcy temu
    laura123 rozumiem, ale chcę zeby tak zostało
  • laura123 5 miesięcy temu
    JamCi uparta jesteś jak osioł. To ja ze szczerego serca, żeby ten wiersz naprawdę miał sens, a Ty jakbym była wrogiem dla Twojego wiersza.

    Rób co chcesz.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    laura123 dla mnie ma sens.
  • laura123 5 miesięcy temu
    JamCi gdzie

    ?rozsiewam skrawki blasku

    małe lustereczka wypadają z dłoni

    obsypują drogę którą chodzę - tutaj masz odniesienie do peelki, tak?

    uważaj żeby nie skaleczyć

    stopy

    nie przegapić światełka - tutaj do kogoś, kogo ostrzegasz przed swoją drogą, na której rozbite szkło, tak?

    żeby kiedy zgasnę - no i tutaj jak się ma to zgaśnięcie peelki do ostrzegania kogoś wyżej?

    znowu jak co dzień z uśmiechem

    urodziło się

    Słońce
  • JamCi 5 miesięcy temu
    laura123 nie tłumacz mi tego sto razy, rozumiem Twoją perspektywę, mój zamiar był jednak inny i przy nim pozostanę.
  • laura123 5 miesięcy temu
    JamCi ale jaki to był zamiar, bo w tej chwili brak w nim konsekwencji, taki groch z kapustą?
  • Szpilka 5 miesięcy temu
    JamCi

    I tak trzymaj, to Twój wiersz i Ty decydujesz ?

    Wiersz spoko ?
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Szpilka Dziękuję :-)
  • D.E.M.O.N 5 miesięcy temu
    JamCi dokładnie, fajny wiersz, wiele możliwości interpretacji :)
  • JamCi 5 miesięcy temu
    D.E.M.O.N dziękuję. Myśl była prosta.
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    JamCiówna↔Skoro światełka, to musiał być chociaż cień, by go rozwietlić. Aczkolwiek do cienia, potrzebne światło.
    Czasami nawet warto pokaleczyć stopy, by docenić ozdrowienie i ze skrawków, "ulepić Słońce"
    Takie co to grzeje, lecz nie parzy:)↔Tak jakoś subiektywnie zrozumiałem:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Musiał :-)
    Dziękuję i pozdrawiam. I zajączka Ci puszczam :-)
  • Zapraszamy do wzięcia udziału w Konkursie LBnRymy.
    Tematy to:
    - WKACJE
    - BEZLUDNA WYSPA
    Piszemy do 20 lipca do północy!
    Liczymy na ciebie!!!
    Literkowa

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania