Lżej

Zrozumiałem to bez fanfar. Bez objawienia.

Po prostu pewnego dnia przestałem oczekiwać odpowiedzi.

Świat nie jest zagadką, tylko procedurą. Działa, bo działa. Psuje się, bo musi. Nie ma w tym złośliwości ani sensu do odkrycia — jest tylko ciągłość zdarzeń, którym przypisaliśmy znaczenia, żeby nie zwariować z ciszy.

Kiedyś zadawałem pytania, jakby ktoś naprawdę siedział po drugiej stronie. Jakby istniał operator, który słucha i notuje. Teraz wiem, że echo to tylko dźwięk wracający do źródła. Nic więcej.

I to nie jest smutne.

To jest użyteczne.

Przestajesz się tłumaczyć. Przestajesz czekać na zgodę. Przestajesz wierzyć, że niezrozumienie to błąd systemu.

 

Nie ma systemu.

 

Są tylko decyzje podejmowane w warunkach niepełnej informacji. Reszta to narracja, którą opowiadamy sobie wieczorem, żeby dzień miał zamknięcie. Jak piosenka puszczona w pustym pokoju. Nie po to, by ktoś odpowiedział, tylko żeby sprawdzić, czy jeszcze słyszysz.

Najdziwniejsze jest to, że kiedy przestajesz pytać, świat wcale nie milknie. Nadal hałasuje, produkuje opinie, prawdy tymczasowe, instrukcje szczęścia. Ale ty już nie czujesz potrzeby reagować. Bo zrozumiałeś coś prostego:

odpowiedź nigdy nie była celem.

Pytanie też nie.

Był nim spokój, który przychodzi, gdy wiesz, że nikt nie odpowie.

 

I nie musi.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Polaroid 2 godz. temu
    Wnioski trochę smutne ale sposób prowadzenia myśli intrygujący.
  • JagVetInte
    No życie jest smutne. Gdyby wziąć pod uwagę co się dzieje, ile jest czegoś a czegoś. Jako ogół. To nie jednostkowo.
  • Polaroid
    JagVetInte
    Nie daj się chwilowym okolicznościom.
    "..ile jest czegoś a czegoś" - Ty tu jesteś mistrzem, bierz przyprawy w swoje ręce i dosyp gdzie trzeba :)
  • Grain 2 godz. temu
    Dla mnie twój najlepszy tekst,

    Nasuwają mi się teksty pewnego Włocha, zapodane w Litreraturze na świecie jakieś pół wieku temu.

    Dłuższe od tego /wtedy czytelnik jeszcze się tal szybko nie zniechęcał/ swoisty cykl, Do dziś jestem pod wrażeniem.

    Twój jest bardzo dobry bez zbędnych tłumaczeń /makaroniarz jak się rozpisał np. o jeździe tramwajem, to poganioałem go w myslach - dawaj to zakończenie, wszystki jasne.

    Szacun.
  • JagVetInte
    Dziękuję. Staram się stosować do kuchennego "mniej znaczy więcej".

    A mógłbyś pokopać i znaleźć dzieło tego Włocha?
  • Grain
    JagVetInte nie da rady, to tylko wspomnienie
  • tedi75 2 godz. temu
    To prawda. 5
  • JagVetInte
    Tak jest 🫡
  • Cain godzinę temu
    Zgrabnie napisane
  • JagVetInte
    No staram się, nie zjeść głowy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania