Łzy poranka
Łzy poranka, krople rosy
Roziskrzone pośród traw
W pierwszym blasku wschodu słońca
Mienią się tysiącem barw
Krótką chwilę trwa ich życie
Na źdźbłach trawy wiszą łzy
Które spadną tuż po świcie
Co rozproszy opar mgły
Ciepłem słońca dzień wysuszy
Łzy płaczących rankiem traw
By je ukryć w głębi duszy
I z radością zbudzić świat.
Komentarze (6)
Fajniejsze, niż inne Twoje.
Podoba mi się.
Ale "łzy" aż trzy razy...
Witam i dziękuję.
Pięknie napisane . Oczywiście 5
🫶
Napisałaś 5 ale oceny nie klikłaś 😀
sorry chyba jednak tak
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania