Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

M jak...

matka

z której słodka lub gorzka nauka

mlekiem płynie.

wybrać nie mogę

 

można

podejść bliżej z uśmiechem

gryźć nie planuję

 

most

stawiam chwiejny

i trzęsącą nogą robię pierwszy krok

w twoją stronę

 

mało

i głodna uporczywie

dziobię okruchy

rzucone od niechcenia

 

masturbacja

gdy ja i ja, bez ciebie,

w cichym akcie niewierności

 

marzenie

ciężko dogasające

na granicy życia

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (34)

  • AlexHalley 3 miesiące temu
    Wyborne.
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
  • Don Chujan 3 miesiące temu
    Dosyć ciekawe
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Może trochę zbyt ciężkie, ale czasami tylko takie przychodzą :) Dziękuję, że się zatrzymałeś.
  • Sokrates 3 miesiące temu
    Masz ciekawy sposób pisania
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Wydaje mi się, że to tekst bardziej do zatrzymania się niż do szybkiego czytania. Z pisaniem nadal eksperymentuję. Dziękuję za komentarz.
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    No dużych spory kaliber. Muszę się wczytać bo mózg mój tego nie ogarnia.
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    *dosyć spory kaliber
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    To uczciwe. Ja też musiałam się w niego wczytać :) Dziękuję.
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Mona Demona podejście drugie.

    Pewne słowo tu wjeżdża... I dobrze, mam wrażenie jest to metafora samowystarczalności. Ogólnie, rozumiem, cholernie ciężki utwór.

    Zwłaszcza te zestawienia obok siebie.

    Alfabet (e)Mocjonalny? Dobry materiał na serię.

    Matka jest tu punktem centralnym? Że wszystko... Hm... No jak ugryźć. Chyba polegnę na nim.
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    JagVetInte Dziękuję, że wróciłeś.
    Hmm.. mówiąc bez ogródek... masturbacja jest aktem samotności. Matka jako początek, narodzin mechanizmów, które potem niosą dalej.

    To jest wiersz o miłości. Innej niż ta z filmów.

    Dziękuję ci za uważne czytanie. Myślę, że byłeś bardzo blisko.

    A teraz schowam się pod stół :)
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Mona Demona wiesz, są teksty co się fizjologom nie śniły więc no 😏
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    JagVetInte Ps. Pomysł z alfabetem jest świetny. To nie było moje założenie, ale teraz myślę, że chciałabym zrobić coś takiego. Jeśli nie masz nic przeciwko?
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Mona Demona No w sumie z początku to myślałem że masz to w zamiarze, teraz by głupio wyszło gdybym powiedział że nie możesz xD
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    JagVetInte Pomysł pojawił się w twojej wypowiedzi, więc chciałam dopytać czy to OK, żeby go używać. Dziękuję ci iza impuls.
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Mona Demona Ej... Serio...

    Miałem mieć Izabella na imię.

    Nie ma za co 🫡
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    JagVetInte 🤣 miało być za*
    Późno już, nic nie widzę.

    Jeśli naprawdę tak miałeś mieć na imię, to jest to bardzo śmieszny zbieg okoliczności!
  • NinjaC 3 miesiące temu
    Most i okruchy są super, ale „masturbacja” wpada jak młotek - nagle wszystko robi się za głośne. Jak zwykle dobre pisanie.
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Młotem był ryzykiem :) Dziękuję za czujne ucho.
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Młotek*
  • Roma 3 miesiące temu
    Mi się ta masturbacja podoba, fajnie dobija temat.
    Lubię takie ryzykowne zabiegi, zwłaszcza sprawnie wpisanie wpisane w tekst.
    Świetnie.
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Dziękuję. Ryzyko było wpisane od początku. Cieszę się, że zagrało. Dzięki za przeczytanie :)
  • Grafomanka 3 miesiące temu
    Mnie się początek z nadzieją kojarzy, nadzieją na wybór, choć ten może być trudny, bo albo w słodycz, albo w gorycz. Dlaczego nadzieja na wybór, bo wcześniej była jakaś nauka, być może z niej wynika doświadczenie i teraz trzeba wybrać w tym, co najlepsze dla siebie.
    Jest zaproszenie dla kogoś, żeby nie bał się zbliżyć ''gryźć nie planuję'' i jest obietnica wyjścia naprzeciw ''robię pierwszy krok w twoją stronę'', jakby podejdź, bo spragniona jestem ciepła, głodna dotyku, bliskości. Dalej opis samotności, która zawiera się w masturbacji, przy czym jest ona aktem niewierności, zbrukania, ale czego... rodzącego się uczucia?
    Zastanawia mnie dogasające marzenie na granicy życia... czy tym marzeniem jest właśnie nadzieja, że peel spotka kogoś, kto nie poczęstuje go okruchami, że ten most łączący go z drugim człowiekiem pozwoli na postawienie pewnego kroku, bez strachu na odepchnięcie?

    Nie wiem, tak sobie błądzę po literkach, sklejam obrazy... w każdym razie wychodzi mi coś skrajnie smutnego, chociaż nie bez światełka w tunelu...

    Ciekawy wiersz
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Dziękuję za tak uważne czytanie. Dużo z tego, co napisałaś jest bardzo trafne. Cieszę się, że ten wiersz uruchomił takie myślenie. Dziękuję za komentarz.
  • Grafomanka 3 miesiące temu
    Mona Demona, myślałam jeszcze o zakończeniu...

    ''marzenie
    ciężko dogasające
    na granicy życia'' - widzę w tym obrazie jakby żal, że to marzenie, choć piękne, nie ma szans na realizację, jakby coś je przecięło. choroba może...

    Tak, ten wiersz uruchomił myślenie i dlatego jest dobry, bo tylko dobre wiersze zmuszają do przemyśleń, spojrzeń pod różnymi kątami...

    Gratuluję!
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Grafomanka Paradoksalnie choroba byłaby prostrza, bo nazwana. Tu chodzi o mechanizm nie do przejścia - coś co zatrzymuje bez wyjaśnienia. Nie zabija marzenia całkiem, raczej trzyma je w zawieszeniu, ledwo przy życiu. Dziękuję jeszcze raz.
  • Grafomanka 3 miesiące temu
    Mona Demona, no to teraz dałaś mi do myślenia... co może zatrzymywać bez wyjaśnienia. Jedynie strach odrzucenia, kompleksy... to by też trzymało marzenia w zawieszeniu. Jeszcze pomyślę...
  • Grain 3 miesiące temu
    uczciwy

    prawie jak film Bez końca
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Film z otwartym zakończeniem :)
  • Grisza 3 miesiące temu
    Tak skondensowane, jak i - często - samo życie...
    Smutne, pełne zawodów i niespełnionych nadziei.
    "okruchy rzucone od niechcenia" skutkują "cichym aktem niewierności".

    https://www.youtube.com/watch?v=671AsflaNto&list=RD671AsflaNto&start_radio=1
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Bardzo lubię tę piosenkę. W ogóle Młynarskiego. Dziękuję za komentarz.
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    https://www.youtube.com/watch?v=TniEe4ay_0Y&list=RDTniEe4ay_0Y&start_radio=1
  • TseCylia 3 miesiące temu
    Różne są matki. Niektóre zostawiają zbyt ciężki balast. M - miłość jest tu kluczowym pojęciem. Tytuł w punkt.
  • Mona Demona 3 miesiące temu
    Tak, różnie bywa. Miłość faktycznie jest tu kluczem. Dziękuję za uważne czytanie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania