Ma miłości

Ma miłości, kiedyś nadejdziesz,

 

Być może na łące pełnej kwiatów,

gdzie zapach hiacyntów uzależnia

spragniony emocji umysł.

 

Pod starym dębem otulisz mnie

jednym z kojących ramion,

a mój puls zabije, drgając ze szczęścia,

które od dawna skrywam w sobie.

 

Być może uwydatni Cię burza,

której najsilniejszy piorun rozedrze kopułę,

wraz ze swoją energią burząc

mur powstały w mej klatce.

 

Z momentów tak zawiłych,

jak tornado toczące swój bieg,

rujnujące wokół pozostałości

po ciepłych miejscach bytu.

 

Ma miłości, ciepła, życzliwa,

z czasem odnajdziesz mnie

w miejscu, w którym będę czekać,

realizując swe marzenia.

 

Będę czekać.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania