Ma miłości
Ma miłości, kiedyś nadejdziesz,
Być może na łące pełnej kwiatów,
gdzie zapach hiacyntów uzależnia
spragniony emocji umysł.
Pod starym dębem otulisz mnie
jednym z kojących ramion,
a mój puls zabije, drgając ze szczęścia,
które od dawna skrywam w sobie.
Być może uwydatni Cię burza,
której najsilniejszy piorun rozedrze kopułę,
wraz ze swoją energią burząc
mur powstały w mej klatce.
Z momentów tak zawiłych,
jak tornado toczące swój bieg,
rujnujące wokół pozostałości
po ciepłych miejscach bytu.
Ma miłości, ciepła, życzliwa,
z czasem odnajdziesz mnie
w miejscu, w którym będę czekać,
realizując swe marzenia.
Będę czekać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania