Ma pani w oczach głęboki smutek

jakby skumulowaną energię podświata;

a co znaczą te dłonie, co rusz

uciekające na miękkie zagłębienia

kocich futer? Milczę.

Na ustach osiada cynizm;

zwidują się obrazy:

ja-oni pod kadłubami tramwajów

ja-oni na nadwiślańskich mostach

ja-oni gnijący w pościeli

ja-oni śpiący na torach metra

ja-oni w objęciach praskich bram

ja-oni w stygnących szybko wannach

 

nasze odejścia są bezbolesne

nasze odejścia są ciche

 

Milczę.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Dokonałabym drobnej korekty w:

    "Na ustach osiada mi cynizm; [bez "mi"]
    zwidują mi się obrazy": [także bez "mi"]

    Wiersz ciekawy, wyjątkowo empatyczny aż do strefy bólu.

    Serdecznie :)
  • Enchanteuse rok temu
    miało być bez "mi" w tym pierwszym, ale skoro można i w drugim... dziękuję.
  • Tjeri rok temu
    No robią wrażenie te migawki... Szczególnie "stygnące szybko wanny". I co tu jeszcze można powiedzieć - jest dobrze. To nie jest wiersz, który spłynie bez śladu. A co do zaimków, to podpisuję się pod Befaną.
  • Enchanteuse rok temu
    wiesz, Tjeri, niektóre rzeczy nie powinny spływać bez śladu. Dziękuję, że wpadłaś, dziękuję, że bywasz
  • Szpilka rok temu
    Bardzo ciekawy wiersz ??
  • Enchanteuse rok temu
    Szpilka :)
  • bogumil1 rok temu
    Super Ench.
  • Enchanteuse rok temu
    Dzięki.
  • pasja rok temu
    Zadumanie się w twoich słowach pozostanie na dłużej. cudny tytuł. i... nasze odejścia są ciche
    Pozdrawiam
  • Enchanteuse rok temu
    Dziękuję Ci, Pasjo.
  • betti rok temu
    Mnie się nie podoba ten wiersz, możliwe że przez tę litanię...
  • Enchanteuse rok temu
    Możliwe. Mi się właśnie ten sposób pisania podoba.
  • Zaleciło mi Nie mam pojęcia, w sensie że podobnie nastrój budujesz.
    Bardzo pięć :)
  • Enchanteuse rok temu
    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania