MAGICZNE JEDZENIE
Szczeniak nie chciał jeść śniadanie
I mówił mamie z błaganiem:
" Nie będę pić mleka, jeść kaszę,
Jem niewłaściwe potrawy.
Mam już dwa miesiące
Dlaczego wciąż jestem mały?
Chciałbym zjeść jedzenie magiczne
Żeby wyrosnąć szybciej! "
Odpowiedziała mama z dziwieniem:
" Magicznie jedzenie?
Musisz zapytać o to dużych zwierząt
I wyjść z domu na zewnątrz."
Szczeniak poszedł do kurnika,
Do kaczki, do indyka,
Zajrzał do ich karmników.
Rzekł:" Dlatego są mały
Bo jedzą ziarna dzień cały.
Nigdy nie dorosnę z takim jedzeniem!
Do powodzenia!"
Udał się do domu kozy
Również odwiedził barana.
Miały jedzenie takie same -
To pachnące siano,
Które szczeniakowi
Też nie upodobało.
I tutaj na łące uwidział krowę
Zapytał ją wrażony:
" Pani jest taka wielka!
Pani jest moją bohaterką!
Pani je coś bajkowe,
Magiczne i zagadkowe?"
Krowa była zdziwiona:
" Co za szalona fantazja?
Koniczyna i pyszna trawa
Jest najlepsza magia!
Możesz zapytać o niej konia!"
Mówiła jak na ironię.
Koń uderzył kopytem o ziemię:
"To magiczne pożywienie!
Świeża trawa na śniadanie,
Na obiad — owies jak danie,
Pachnące siano na kolację
To są moi rekomendację!
Będziesz dużym w rezultacie!
Uwierz mi! Mam rację!
Mały spróbował wszystkiego
Ale nie było nic smacznego.
Szczeniak ze smutkiem wrócił do mamy.
"Czy ja nigdy nie dorosnę?
Dla tego wszystkie mówiły jeść trawę.
Próbował... To jest brzydka potrawa!
Jeżeli dalej muszę jeść kaszę
Zostanę małym na zawsze?"
Mama na syna czekała
Z uśmiechem odpowiedziała:
"Kiedyś będziesz mocnym i wielkim,
Ale już nie będziesz dzieckiem.
W międzyczasie jesteś synem,
Moim małym, ukochanym Bernardynem!"
Komentarze (1)
Na razie bez oceny
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania