Magnolia
W mym ogrodzie magnolia
wyniosła i spokojna
bladoróżowa diwa
świetlista primadonna
Rozbrzmiewa arią kwiatów
co wraz z poranną rosą
chwytają chciwie światło
beztrosko się unosząc
I stoję urzeczona
i w obraz ten wpatrzona
nim zniknie w jednej chwili
jak krótki dzień motyli
Nim wraz z porannym chłodem
utraci swą urodę
i naga, obnażona
wyciągnie swe ramiona
Krucha i zagubiona
w bezmiarze swej tęsknoty
z pragnieniem nowych wrażeń
z nadzieją na powroty
I stanę zadumana
w obliczu tej szarości
lecz wciąż niepokonana
świadoma jej wielkości
W mym ogrodzie magnolia
wieczna, niepokorna...
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania