Majowe bzy
Kiedy rękę otrzymałeś od niej,
Mogłeś się poczuć godniej
Spojrzałeś w jej oczy łagodne ,
Takie nie dzisiejsze, bo niemodne
Wśród wszystkich oczu, które widziałeś
Te były miłe, dobre i ciepłe ale się ich bałeś
Jednak dalej się do niej uśmiechałeś
Nic nie mówiłeś ale, kącikiem ust obiecałeś
Obietnicami były dni dobre i spokojne
A sprawiłeś, że nocami prowadziła wojnę
Walkę by ciemność i łzy były wspomnieniem jak zimą majowe bzy .
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania