Majowe bzy

Kiedy rękę otrzymałeś od niej,

Mogłeś się poczuć godniej

Spojrzałeś w jej oczy łagodne ,

Takie nie dzisiejsze, bo niemodne

Wśród wszystkich oczu, które widziałeś

Te były miłe, dobre i ciepłe ale się ich bałeś

Jednak dalej się do niej uśmiechałeś

Nic nie mówiłeś ale, kącikiem ust obiecałeś

Obietnicami były dni dobre i spokojne

A sprawiłeś, że nocami prowadziła wojnę

Walkę by ciemność i łzy były wspomnieniem jak zimą majowe bzy .

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania